25-letni Mbappe vs 25-letni Ronaldo. Który z nich był lepszy? Możecie być w szoku

Czas na zderzenie dwóch generacji. Schodzący ze sceny mistrz i przejmujący pałeczkę arcytalent futbolu. Symboliczne przekazanie warty odbędzie się na naszych oczach. To dobra chwila na porównanie osiągnięć Kyliana Mbappe i Cristiano Ronaldo w wieku 25 lat.
Podczas gdy piłkarze Francji i Portugalii spędzają ostatnie godziny na przygotowania do ćwierćfinałowego starcia, fani z tych dwóch nacji, ale też i z całego świata, czekają na bezpośrednią rywalizację dwóch geniuszy: Kyliana Mbappe i Cristiano Ronaldo. Obaj o kilka długości przeskoczyli konkurencję, obaj naznaczają futbol swoją historią, zostawią po sobie bogate dziedzictwo.
Dwa światy
Walka o półfinał to nie tylko zapowiedź ekscytującego widowiska, to również idealny moment na porównanie dwóch piłkarzy tak bardzo do siebie podobnych i jednocześnie tak różnych w wielu dziedzinach. W jednym wszyscy zgodzą się na pewno: są kapitalnymi piłkarzami, sportowcami i ludźmi.
- To bez wątpienia moje ostatnie mistrzostwa Europy - stwierdził, przełykając jeszcze łzy, Ronaldo po huśtawce nastrojów, jaką był mecz 1/8 finału ze Słowenią. Bez zaskoczenia, bez żółtych pasków i szoku w mediach.
Większość spodziewała się i nawet oczekiwała takiego oświadczenia. 39-latek nadal nie odstaje od reszty pod względem mentalnym, osobowościowym, dyskusyjne jest, czy sportowo daje tyle, co choćby kilka lat temu. Z pewnością za to odzywa się tzw. “peseloza”. Coraz bardziej widać, że fizycznością odstaje od silnych, szybkich i zwrotnych obrońców. Na własne oczy przyglądamy się, jak sportowy pomnik przekracza już rzekę i nie będzie powrotu.
Na przeciwległym biegunie w piłkarski prime wchodzi Mbappe, uosobienie napastnika nowej ery. Diabelnie dynamicznego i technicznie doskonałego. Ta doskonałość wyrasta też z tego, jakiego miało się idola. A mały Kylian dorastając wielbił CR7. Zdjęcie chłopca siedzącego na łóżku, mającego na ścianie plakat Portugalczyka, znają wszyscy piłkarscy kibice. Publiczna pochwała Ronaldo na X-ie dotycząca transferu Mbappe do Realu jeszcze bardziej scementowała ten “duchowy związek”.
Fakt, że jeden może zakończyć karierę drugiemu na wielkiej imprezie, przy tłumach na trybunach, przy blaskach fleszy - dodaje kolejnej papryczki w już i tak wielowątkowym wprowadzeniu do meczu. Zanim ten jednak nastąpi, spróbujmy sobie odpowiedzieć na jedno, bardzo trudne pytanie: kto w szczycie kariery grał lepiej piłkę?
25 lat to najlepsza cezura wiekowa dla piłkarza. To wejście w dojrzałość. Masz już za sobą całą juniorską przeszłość i kilka lat poważnego, seniorskiego grania. Kylian swoje ćwierćwiecze przekroczył w grudniu, Cristiano 14 lat temu. Choć trudno porównywać obie epoki futbolu, można zestawić osiągnięcia dwóch zawodników. Obiektywnie da się to zrobić jedynie liczbami. Spróbujmy.
Występy
Pod względem liczby występów, nie ma zbyt dużego rozdziału. Portugalczyk wygrywa, choć tylko o pięć meczów. Przed ukończeniem 25. roku życia rozegrał 360 spotkań. Co ciekawe, to jednak Francuz debiutował wcześniej. Jeszcze jako 16-latek w 2015 roku wybiegł na plac jako gracz pierwszej drużyny Monaco, tymczasem Ronaldo na swój czas musiał poczekać do 17. urodzin. Jego start przypadł na wrzesień 2002 roku, gdy pozwolił mu zadebiutować trener Sportingu Lizbona.
Młodszy z nich jest jednak liderem pod względem występów na arenie międzynarodowej. Kończąc 25 lat w grudniu miał ich na koncie 70. Choć Cristiano może pochwalić się, i słusznie, rekordową liczbą gier dla reprezentacji (211), zdecydowana większość z nich miała miejsce później. Dziś od Mbappe zaczyna się ustalanie składu “Trójkolorowych” i niewykluczone, że w przyszłości będzie stanowił poważne zagrożenie dla rekordu portugalskiej legendy.
Gole
W przeciwieństwie do późniejszej wersji CR7, gdy ten wyewoluował do formy absolutnego łowcy bramek - niektórzy pamiętają go jako ultraszybkiego skrzydłowego, przywiązanego do bocznej linii boiska, ze zwodem, na który naiwnie nabierali się obrońcy Premier League. Jeszcze wtedy, w Manchesterze United, utalentowany gracz nie rozwinął tak bardzo “instynktu łowieckiego”.
Nie powinna być więc szokiem informacja, że Mbappe dziś ma na koncie więcej trafień niż 25-letni Ronaldo. Olśniewający napastnik strzelił dla Monaco i PSG łącznie 309 goli, co przewyższa prawie dwukrotnie wynik portugalskiej supergwiazdy. Do tego momentu kariery CR7 zdołał bowiem zdobyć “tylko” 160 bramek. Biorąc pod uwagę częstotliwość strzelania, Mbappe wpisywał się na listę strzelców średnio raz na 103 minuty, a jego piątkowy rywal co 187 minut.
Być może najbardziej szokujące będzie przedstawienie liczby goli z rzutów wolnych. Otóż… Mbappe ani razu nie posłał futbolówki do siatki bezpośrednio z tego stałego fragmentu, podczas gdy Ronaldo miał już w swoim portfolio 17 meczów z takimi bramkami. Co innego rzuty karne. Mbappe wykorzystał 38 jedenastek, dla porównania jego vis a vis miał na koncie 20 trafionych karnych. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że ten drugi występując dla Manchesteru United, zwłaszcza w pierwszych sezonach, nie zawsze był typowany na pierwszego egzekutora.
Jeśli chodzi o asysty, najwyraźniej CR7 był bardziej skoncentrowany na pokonywaniu bramkarzy, ponieważ wystawiał piłki kolegom z drużyny 70 razy, podczas gdy Mbappe asystował przy 148 golach. Nawiasem mówiąc, to wynik nawet lepszy od Leo Messiego, który wtedy bardziej kojarzył się z ostatnimi, kluczowymi podaniami.
Trofea
Tu każdy może się pochwalić swoimi osiągnięciami i jednocześnie marzy o sukcesach drugiego. Mbappe ma w CV mistrzostwo i wicemistrzostwo świata, tytuły, których Ronaldo prawdopodobnie nigdy już nie zdobędzie. Z kolei on przed przekroczeniem 25. roku życia trzymał w gablocie medal za zdobycie Ligi Mistrzów i, przede wszystkim, Złotą Piłkę.
Francuz lepiej wypada za to w, ujmijmy w ten sposób, liczbie mniej prestiżowych tytułów, czyli krajowych mistrzostw. Zdobył ich sześć (pięć z PSG i jeden z Monaco), a Ronaldo trzy. Oprócz Pucharu Świata odhaczył również Ligę Narodów. Na trofea w reprezentacji (Ligę Narodów i EURO) CR7 musiał poczekać jeszcze długie, długie lata.
To zestawienie liczb z pewnego tylko momentu kariery. Mbappe wciąż ma daleką drogę do wymazania rekordów swojego idola. Przypomnijmy: 130 zdobytych bramek w reprezentacji i 140 w Lidze Mistrzów. Francuski napastnik, aby przebić ten dorobek, musiałby pokazać tę samą pasję i pragnienie co gracz, którego naśladował jako dziecko.
Jako kapitanowie swoich drużyn podadzą sobie rękę przed rozpoczęciem meczu ćwierćfinałowego EURO. W tym momencie skończą się sentymenty i czułe słówka. Zacznie się pogoń za sukcesem. Obaj mają wiele do stracenia. Porażka dla jednego będzie oznaczała kompletnie zepsuty sezon, dla drugiego rozczarowujące zakończenie (prawdopodobnie) kariery reprezentacyjnej.
Kto z nich okaże się bardziej pazerny na kolejny duży wpis w księdze dokonań?