Klęska Wisły Płock w Lidze Mistrzów. Zabrakło tak niewiele [WIDEO]
Wisła Płock nie obroniła przewagi w starciu Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych z HBC Nantes. Francuzi pokonali Polaków 29:24.
W rewanżowym meczu Orlen Wisła Płock broniła trzybramkowej zaliczki z pierwszego spotkania. Przed tygodniem pokonała HBC Nantes 28:25.
Niestety, płocczanie roztrwonili ją w pierwszych minutach. Choć Daszek odpowiedział na gola Abdiego, z 1:1 prędko zrobiło się 4:1. Po chwili było natomiast tylko gorzej.
Briet i Abdi dołożyli kolejne trafienia i Francuzi prowadzili już 6:1. Polacy byli zupełnie bezradni. Fantastyczne interwencje notował bowiem Pesić.
Wisła się dźwignęła, lecz wciąż nie była w stanie dopaść do HBC Nantes na mniej niż trzy gole. Przebudził się Piroch, trafiali Szita i Daszek. Odpowiadali Gaber i Rivera.
Niebawem przewaga Francuzów nad Polakami ponownie urosła do sześciu bramek. I rosła dalej. W fantastycznej formie byli Bos oraz Abdi. Po 30 minutach było 17:8.
Po wznowieniu Francuzi wciąż bezlitośnie wykorzystywali atut własnego boiska. Pesić nadal zatrzymywał Polaków, Rivera rzucał jak natchniony.
Po paru minutach pękła bariera dziesięciu trafień przewagi HBC Nantes. Wisła popełniała zaś coraz więcej błędów w postaci niedokładnych podań oraz wyrzutów w aut.
Do ataku ruszył Sunsja, który od razu zadał dwa ciosy. Straty pomogli też zmniejszyć Michałowicz i Piroch. Niedługo przed końcem Wisła przegrywała czterema golami.
Sensacyjnego powrotu nie było. HBC Nantes zamknęło usta oponentom bramkami autorstwa Brieta i Nyateu. W dodatku z boiska wyleciał Terzić. Skończyło się 29:24.
Tym samym w ćwierćfinale Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych nie wystąpi żadna polska ekipa. Wcześniej Industria Kielce odpadła z Fuechse Berlin.
HBC Nantes - Orlen Wisła Płock 29:24 (17:8)