Industria Kielce odpadła z Ligi Mistrzów! Nie było cudownego powrotu [WIDEO]
Industria Kielce niestety nie zagra w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Polski w rewanż z Fuechse Berlin zremisowali 37:37, jednak przegrali cały dwumecz.
W pierwszym spotkaniu kielczanie ponieśli bolesną porażkę na własnym parkiecie. Ekipa Tałanta Dujszebajewa przegrała 27:33.
Wiadomo było, że wicemistrzowie Polski muszą rozegrać idealny rewanż, aby myśleć o awansie. Nigdy w historii na tym etapie Ligi Mistrzów zespół nie odrobił sześciu bramek straty, grając drugi mecz na wyjeździe.
Industria szybko zabrała się do pracy w stolicy Niemiec. Po trafieniach Aleksa Dujszebajewa i Benoit Kounkoud kielczanie objęli prowadzenie 3:1.
Niemcy zdobyli bramkę kontaktową, po czym Dylan Nahi idealnie trafił. Po stronie gospodarzy rewelacyjnie spisywał się Mathias Gidsel. Duńczyk rzucał jedną bramkę za drugą, jednak ofensywa kielczan również funkcjonowała bez zarzutu.
Przy prowadzeniu 7:6 Michał Olejniczak dostał dwuminutową karę. Berlińczycy objęli prowadzenie po kolejnym rewelacyjnym zagraniu Gidsela z siódmego metra. Industria odzyskała korzystny wynik w rewanżu po zrywie Dylana Nahi z lewego skrzydła. Po chwili Nahi kapitalnie asystował przy bramce Kounkoud.
Industria konsekwentnie odrabiała straty z pierwszego meczu. Do przerwy drużyna Dujszebajewa prowadziła 24:21. W dwumeczu przegrywali trzema golami.
Na początku drugiej połowy zawodnicy Fuechse rzucili dwa gole. Czas uciekał, a kielczanie nie potrafili odskoczyć przeciwnikom. Prowadzili, jednak przewaga jednego czy dwóch trafień nie mogła wystarczyć do awansu.
Przy prowadzeniu 35:32 Dujszebajew poprosił o czas. Industria rzuciła wszystkie siły do ataku, grając bez bramkarza. Niestety, rywale w dwóch akcjach z rzędu przejęli piłkę i trafili na pustą bramkę.
Ostatecznie rewanż zakończył się remisem 37:37. Kielczanom nie udało się odrobić sześciobramkowej straty z pierwszego meczu. Berlińczycy awansowali do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.