Zwrot akcji ws. przyszłości Miralema Pjanicia. FC Barcelona zmieni zdanie? "Jest na to realna szansa"
"Marca" twierdzi, że nastąpił zwrot akcji ws. przyszłości Miralema Pjanicia, pomocnika Barcelony. W grę wchodzi pozostanie Bośniaka na Camp Nou, co jeszcze niedawno było praktycznie niemożliwe.
Miralem Pjanić trafił do Barcelony w 2020 roku w ramach wymiany za Arthura Melo. Na Camp Nou się jednak nie sprawdził. W La Liga łącznie rozegrał niewiele ponad 600 minut, a ubiegły sezon spędził na wypożyczeniu w Besiktasie.
Jego kontrakt z klubem obowiązuje jednak do 2024 roku, dlatego też tego lata wrócił do Barcelony i bierze udział w okresie przygotowawczym. Tam zaimponował trenerowi Xaviemu Hernandezowi, m.in. w ostatnim meczu z Juventusem, po którym Hiszpan docenił "wyjątkową wizję gry i technikę" pomocnika.
"Marca" pisze, że dobra postawa Pjanicia może skutkować jego pozostaniem w klubie. Dotychczas nikt w "Barcy" nie wiązał planów z 32-letnim piłkarzem. To się zmieniło, choć nie ma pewności, czy w sierpniu Bośniak finalnie nie opuści stolicy Katalonii.
Dziennikarze zwracają uwagę, że Xavi wyobraża sobie dalszą współpracę z pomocnikiem, o ile ten zaakceptuje rolę uzupełnienia składu, a nie pierwszoplanowej postaci. Z drugiej strony, ważnym czynnikiem są kwestie ekonomiczne. Pjanić sporo zarabia, a Barcelona szuka oszczędności. Ponadto pozostanie weterana prawdopodobnie oznaczałoby rozstanie z jednym z młodych piłkarzy, np. Nico Gonzalezem, który mógłby odejść na wypożyczenie.
Co istotne jednak, Pjanić nie ma zamiaru odchodzić z zespołu, a Xavi pozytywnie ocenia jego obecne zaangażowanie i grę. To może być decydujące.
Portal "Transfermarkt" wycenia Bośniaka na 9,5 mln euro. Włoskie media pisały, że zainteresowanie nim wyraża m.in. Napoli.