Zdecydowane słowa Kosowskiego o decyzji Probierza. Były kadrowicz skomentował brak powołania dla Milika

Arkadiusz Milik nie został powołany na listopadowe mecze reprezentacji Polski. Decyzję Michała Probierza ocenił Kamil Kosowski.
Brak Milika to spore zaskoczenie. Napastnik Juventusu w październiku zagrał w podstawowym składzie w meczach z Wyspami Owczymi i Mołdawią. Choć wypadł słabo, to wydawało się, że selekcjoner okaże mu większe zaufanie.
Tak się jednak nie stało. Kosowski uważa, że Probierz odsuwając 29-latka od kadry podjął słuszną decyzję.
- Pominięcie Milika przy powołaniach jest naturalne, nie robiłbym z tego żadnej afery. Arek też może popatrzeć na to z boku, złapać nieco dystansu, przemyśleć to i zrozumieć, że jego liczby w reprezentacji nie powalają i nie są wystarczające. A nawet jeśli mielibyśmy odsunąć na bok liczby i poważnie przeanalizować jego grę, to nawet ona stała pod znakiem zapytania i nie miała takiego wpływu na drużynę, żeby Arek był niezbędny, był brakującym elementem - przyznał Kosowski w "Przeglądzie Sportowym"
- To jest dobry ruch ze strony Michała Probierza. Przez chwilę nie było w kadrze Roberta Lewandowskiego, teraz nie będzie Arka Milika – ten ostatni, jeśli będzie w formie, zawsze będzie potrzebny Biało-Czerwonym na boisku. Ale musi uważać, bo za niego powoływani są inni napastnicy, mogący wskoczyć do tego pociągu i miejsca nie oddać - dodał były kadrowicz.
Probierz na zgrupowanie zaprosił tylko trzech napastników. Będzie miał do dyspozycji Lewandowskiego, Karola Świderskiego i Adama Buksę.
Reprezentacja Polski 17 listopada zagra z Czechami w eliminacjach Euro 2024. Nawet zwycięstwo nie zagwarantuje jej awansu do mistrzostw świata.