Zaskakujące doniesienia ws. transferu Jamesa Rodrigueza. To nie był złoty interes Realu Madryt

W miniony poniedziałek potwierdzono, że James Rodriguez przeniósł się z Realu Madryt do Evertonu. "Królewscy" mieli zarobić na tej transakcji około 20 mln funtów. Obecnie dziennikarze przekazują zupełnie inne ustalenia ws. ostatecznej kwoty transferu.
James Rodriguez w ostatnim sezonie był piątym kołem u wozu w ekipie Zinedine'a Zidane'a. Kolumbijczyk nie dostawał wielu szans od szkoleniowca. Minioną kampanię zakończył z zaledwie z 14 spotkaniami na koncie.
29-latek nie ukrywał, że zależy mu na regularnych występach. Działacze "Królewskich" też myśleli o rozstaniu, bo chcieli pozbyć się rezerwowego z listy płac. W mediach wcześniej mówiło się o możliwych przenosinach do Atletico Madryt.
Ostatecznie Kolumbijczyk trafił do Evertonu. Tam spotka się z Carlo Ancelottim, z którym pracował już w Realu Madryt i Bayernie Monachium. Piłkarz związał się z "The Toffees" do czerwca 2022 roku z opcją przedłużenia współpracy o kolejny sezon.
Dziennikarze początkowo informowali, że Real zarobi na tej transakcji około 20 mln funtów. Obecne ustalenia przedstawiają dość zaskakującą wersję wydarzeń.
"Daily Mail", powołując się na hiszpańskie media, donosi, że "Królewscy" zgodzili się oddać Kolumbijczyka za... darmo. Mistrzowie Hiszpanii liczyli na pokaźny zarobek, ale w związku z trudną sytuacją na rynku transferowym musieli zmienić swoje podejście.
Ostatecznie zadowolili się tym, że z listy płac zniknęła pensja 29-latka (ponad 7 milionów euro rocznie). Według dziennikarzy "Królewscy" zapewnili sobie także pokaźny procent od kolejnego transferu Jamesa Rodrigueza.