"Zaorajmy tę reprezentację, jeśli mamy się bać Estonii. Nie róbmy sobie jaj". Legenda ostro przed barażem

Już tylko godziny dzielą reprezentację Polski od pierwszego meczu barażowego o EURO 2024. Przed starciem z Estonią w rozmowie z WP Sportowe Fakty w język nie gryzł się Jacek Bąk.
96-krotny reprezentant naszego kraju nie dopuszcza do siebie myśli o tym, że biało-czerwoni mogą nie wygrać spotkania z Estonią. Uważa, iż Polacy nie powinni obawiać się rywali.
- Jeśli mamy się obawiać Estonii, to naprawdę... zaorajmy tę reprezentację. Nie róbmy sobie jaj. Pamiętam mecze z Mołdawią, ale traktuję to bardziej jako wypadek przy pracy. Ale z Estonią? U siebie? - wypalił Bąk.
- Jasne, że skoro w dwóch meczach z Mołdawią zdobywamy punkt, to musi nam się zapalić lampka, że trzeba uważać, ale ja nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że możemy przegrać z Estonią. Jest sporo do podniesienia z boiska - podkreślił.
W rozmowie z WP Sportowe Fakty Bąk nie kryje, że ewentualna przegrana z Estonią byłaby prawdziwą katastrofą. Jego zdaniem posadą za ewentualny brak awansu powinien zapłacić Michał Probierz.
- Wstyd? Nie! To za małe słowo. To będzie katastrofa. Jeśli to się wydarzy, trzeba będzie wrzucić bombę do szatni i budować to od nowa. Tak jak mówiłem, nawet nie dopuszczam do siebie tej myśli. Nie wierzę, że przegramy z Estonią - stwierdził.
- Trzeba wierzyć. Mam tylko nadzieję, że nie wyjdzie z tego wielka kompromitacja. Zawodnicy wiedzą, o co grają. Liczę, że to będzie równie dobry mecz, jak dwa lata temu ze Szwecją, kiedy pewnie ich ograliśmy i pojechaliśmy na mundial - zakończył.