Zakaz transferów pomiędzy uczestnikami Ligi Mistrzów? Sensacyjny pomysł może zrewolucjonizować futbol

Możliwe, że za kilka lat najlepsze drużyny grające w Lidze Mistrzów nie będą mogły dokonywać między sobą transferów. Ten szalony pomysł to jedna z opcji rozważanych w ramach piłkarskiej rewolucji na Starym Kontynencie, o której dyskutują przedstawiciele ekip zrzeszonych w ECA - Europejskim Stowarzyszeniu Klubów.
Jesteśmy najprawdopodobniej u progu wielkich zmian w europejskiej piłce klubowej. Jak informowaliśmy w styczniu tego roku, UEFA dopracuje nowy format rozgrywek Ligi Mistrzów, który miałby wejść w życie od sezonu 2024/25. Według zmienionych zasad dziś nam znana faza grupowa zamieniłaby się w rywalizację wszystkich uczestników turnieju w jednej, wielkiej grupie, liczącej 32 lub 36 zespołów. To tzw. "model szwajcarski'.
Okazuje się jednak, że to nie jedyna poważna zmiana dyskutowana na najwyższych piłkarskim szczeblu. Angielskie media informują, że w trakcie ostatniego spotkania klubów zrzeszonych w ramach ECA, pojawił się pomysł, by... zakazać transferów pomiędzy zespołami grającymi w tych samych europejskich rozgrywkach.
Innymi słowy - ekipy z Champions League nie mogłyby dokonywać między sobą żadnych transakcji. Podobnie sytuacja wyglądałaby w Lidze Europy. Byłyby jednak możliwe transfery na linii: zespół występujący w LM - zespół występujący w LE.
Tak radykalne rozwiązanie to główny element reformy związanej z finansami klubów, o której rozmawiają przedstawiciele najlepszych drużyn na świecie.
Andrea Agnelli, sternik Juventusu i jednocześnie prezydent ECA, przyznał, że taki wariant leży "na stole" i jest przedmiotem dyskusji członków stowarzyszenia. Zdaniem Włocha potentaci mogliby w takiej sytuacji skupić się na czołowych piłkarzach grających w "mniejszych krajach" i tam dokonywać transferów. Agnelli uważa, że poprawiłoby to solidarność pomiędzy klubami w Europie.
Dziennikarz Matt Slatter z "The Athletic" podkreśla, że na ten moment żadne wiążące decyzje jednak nie zapadły. W grę wchodzi jednak scenariusz, w którym to za trzy lata - a może wcześniej - taki transferowy "ban" dla najlepszych faktycznie wejdzie w życie.