Zagłębie Lubin. Filip Starzyński zadowolony z obecnej formy. "To jest potrzebne mi i drużynie"

Zagłębie Lubin w ostatnich spotkaniach z Cracovią oraz Jagiellonią Białystok zaprezentowało się bardzo dobrze. Zadowolony z wyników drużyny i swojej formy jest piłkarz "Miedziowych", Filip Starzyński.
Ekipa z Dolnego Śląska awansowała ostatnio na piąte miejsce w PKO Ekstraklasie. Filip Starzyński w rozmowie z oficjalną stroną klubu wyraził nadzieję, że dobrą serię uda się kontynuować także w meczu z Górnikiem Zabrze.
- Na pewno te wcześniejsze mecze nie były w moim wykonaniu takie, jakich bym oczekiwał. Mam nadzieję, że moja forma z tych dwóch poprzednich pojedynków, czy nawet fragmentów z jeszcze wcześniejszych spotkań się utrzyma, ustabilizuje i będzie szła w górę. To jest potrzebne mi i drużynie. Tyczy się to każdego zawodnika. Nasza forma zwyżkuje, zagraliśmy dobre mecze. Na tę chwilę dwa, więc nie ma co się zachwycać, ale oby ich było więcej w dalszej części sezonu - powiedział Starzyński w rozmowie z oficjalną stroną Zagłębia.
- To jest normalne i oczywiste, bo każdy chce grać. Nie deprymuje mnie to, tylko wyzwala we mnie taką sportową złość. Myślę, że to jest dobra reakcja. Jest nas tutaj 25 i każdy chciałby grać. To jest normalne, że można usiąść na ławce. To trener decyduje, zarządza tym wszystkim i musi podejmować ciężkie decyzje - zapewnił.
- Czuję dużą dumę i radość. Nie jestem zawodnikiem, który przesadnie patrzy w indywidualne statystyki, ale zostać najlepszym strzelcem w historii klubu na poziomie Ekstraklasy, to na pewno duże wyróżnienie - przyznał.
- Na pewno trochę się przełamaliśmy. Dobre momenty były widoczne już w meczu z Rakowem i Wartą. Ta nasza forma, zbyt powoli, ale jednak wracała. Dobrze pracowaliśmy, ciężko trenowaliśmy i to nam się zwróciło. Nie chciałbym popadać w jakiś hurraoptymizm, bo na ten moment to tylko dwa wygrane mecze, ale wyszły nam fajnie. Strzeliliśmy dużo bramek, stworzyliśmy mnóstwo dogodnych sytuacji i oby to był pozytywny impuls - dodał.
- Zawsze fajnie się gra na Górniku. Dobrze grało mi się tam także w barwach Ruchu Chorzów. Wiadomo, że to były derby i było duże napięcie w tych meczach. Faktycznie, dobrze mi się tam gra. Szkoda, że nie będzie kibiców, bo wiadomo, że zawsze jest inna atmosfera. Tak samo jak u nas. Na pewno będzie to ciężkie spotkanie, bo Górnik jest trudną drużyną, wybieganą i grającą ofensywnie. Czeka nas ciężki pojedynek, ale jedziemy tam powalczyć o zwycięstwo - zakończył.