Yann Sommer nie kryje dumy po wyeliminowaniu Francuzów. "Przysięgaliśmy sobie przed meczem"
Yann Sommer był jednym z bohaterów starcia Francja - Szwajcaria w 1/8 finału EURO. Golkiper po ostatnim gwizdku nie krył swoich emocji.
W poniedziałkowy wieczór kibice byli świadkami niezwykłej batalii. Faworyzowani Francuzi zostali wyrzuceni z turnieju przez Szwajcarów. Duży udział w tym miał bramkarz Yann Sommer.
32-latek stanął na wysokości zadania w kluczowym momencie. W serii jedenastek obronił ostatnią próbę - wykonywaną przez Kyliana Mbappe. Dzięki temu Szwajcarzy zameldowali się w ćwierćfinale. Sommer po zakończeniu rywalizacji był dumny z postawy swojej drużyny.
- Nie do wiary, że nam się udało. Chce mi się płakać. To, czego dokonał ten zespół, jest szalone - oznajmił.
- Jestem dumny z całej drużyny. Francuzi byli silni, ale przyszedł moment, w którym stali się zbyt pewni siebie. Powiedzieliśmy sobie, że musimy spróbować wszystkiego - dodał.
- Na razie czuję się, jakby to działo się gdzieś obok mnie. Pokazaliśmy dużo walki i serca. Nikt już w nas tak naprawdę nie wierzył. Ale kiedy zdobyliśmy dwa gole przeciwko mistrzom świata, w momencie, w którym przegrywaliśmy, to jest to po prostu niewiarygodne - zaznaczył.
- Przysięgaliśmy sobie przed meczem bez względu na to, jaki będzie wynik, że wytrwamy do końca. Jestem niesamowicie dumny z tego zespołu. To już historia. Myślę, że zostawiliśmy dziś na boisku wszystko - całe serce i zaangażowanie, jakie w sobie mieliśmy - zakończył.