"Wyszliśmy z dobrym nastawieniem". Kadrowicz zabrał głos po kompromitacji z Mołdawią

Reprezentacja Polski zremisowała z Mołdawią (1:1) w eliminacjach do EURO 2024. Rozczarowania tym wynikiem nie krył Paweł Wszołek, który podsumował niedzielne starcie.
Prawdziwą kompromitacją zakończyło się spotkanie reprezentacji Polski z Mołdawią. Zespół trenera Michała Probierza zremisował na PGE Narodowym 1:1.
Jedyną w tym meczu bramkę dla biało-czerwonych zdobył Karol Świderski. Mimo tego, że gospodarze chcieli pójść za ciosem, nie udało się wywalczyć trzech punktów. Wielkiego rozczarowania końcowym wynikiem nie krył Paweł Wszołek.
- Trudno cokolwiek powiedzieć na gorąco. Ten remis to jest dla nas porażka. Wiadomo, o co graliśmy, liczyło się tylko zwycięstwo - podkreślił Wszołek.
- Po wyrównującej bramce po przerwie każdy liczył na inny scenariusz. Liczyliśmy na drugiego gola, były sytuacje, ale zabrakło nam zwycięskiej bramki - stwierdził piłkarz Legii Warszawa.
Doświadczony piłkarz przyznał, że druga połowa w wykonaniu Polaków była znacznie lepsza od pierwszej, lecz to nie wystarczyło do zwycięstwa.
- Nie możemy się bać, każdy ma indywidualne umiejętności. Na druga połowę wyszliśmy z dobrym nastawieniem, ale tak jak mówię ciężko coś teraz powiedzieć. Najważniejsze było zwycięstwo, a tego zabrakło - dodał Polak.
- Na pewno każdy się starał i zostawił "serducho". Dzisiaj zawiedliśmy, ale dalej jesteśmy w grze. Nastąpiły bardzo dobre zmiany i jedziemy dalej - podsumował Wszołek.
Kolejny mecz reprezentacji Polski w eliminacjach do Euro 2024 odbędzie się 17 listopada. Rywalem biało-czerwonych będą Czechy.