"Wszystkie te bojkoty to zwykłe frazesy". Rosjanie zareagowali na słowa Kuleszy i stanowisko Anglii
UEFA podjęła sensacyjną decyzję o przywróceniu do oficjalnych rozgrywek juniorskich drużyn z Rosji. Część krajów, w tym Polska, zapowiada jednak bojkot. Jest już reakcja ze strony Rosjan.
Po tym, jak na Ukrainie pojawiły się wojska Władimira Putina i rozpoczęła się inwazja na naszych wschodnich sąsiadów, Rosję zawieszono w prawach członka UEFA i FIFA. Zabrakło jej więc choćby na mundialu w Katarze.
Teraz europejska federacja podjęła jednak sensacyjną o przywróceniu juniorskich drużyn z Rosji. Mowa o zespołach do lat 17 i młodszych. Spotkało się to z ostrą reakcją innych krajów.
Jako pierwsi bojkot takich meczów zapowiedzieli Anglicy. Potem w ich ślady poszło kilka kolejnych krajów, w tym Polska. Wątpliwości w sprawie nie pozostawił Cezary Kulesza.
- Właściwie to są rzeczy, których można się spodziewać. Niech bojkotują. Jeśli ci się to nie podoba, idź pokonać Rosjan i udowodnij, że jesteś lepszy i mądrzejszy - powiedział na łamach "sports.ru" Dmitrij Swiszczew.
- Wszystkie te bojkoty to zwykłe frazesy. Będą grać, a jeśli tego nie zrobią, przegrają po prostu walkowerem i tyle - stwierdził rosyjski polityk.
- Ta decyzja jest, delikatnie mówiąc, dziwna. Ale zostawmy to im. Najważniejsze, że większość uczestników jest gotowa do gry. Musimy skupić się na tych, którzy są gotowi nas zaakceptować. I tak będzie wystarczająco dużo problemów - stwierdził z kolei rosyjski komentator sportowy, Dmitrij Guberniew.