"Wracaj i graj do pięćdziesiątki". Były kapitan reprezentacji Polski zaapelował do Roberta Lewandowskiego
Jacek Bąk był bezwzględny dla reprezentacji Polski po meczu z Mołdawią. Były kapitan reprezentacji Polski nie wierzy w bezpośredni awans kadry do mistrzostw Europy.
Polacy w niedzielę rozegrali kolejny fatalny mecz w trwających eliminacjach. Zaledwie zremisowali z Mołdawią 1:1.
Drużyna Michała przed finiszem eliminacji jest w bardzo trudnej sytuacji. Do bezpośredniego awansu potrzebuje nie tylko zwycięstwa z Czechami, ale też korzystnego układu wyników w innych meczach.
Bąk nie wierzy, by stał się cud i biało-czerwoni w tym roku zapewnili sobie wyjazd na Euro. Posiłkuje się znanym powiedzeniem: umiesz liczyć, licz na siebie.
- Jak możemy mieć jakieś nadzieje, skoro na własnym stadionie nie umiemy pokonać Mołdawii?! W niedzielę trawa powinna się palić pod nogami naszych zawodników. A tego nie było! Jestem potwornie rozczarowany - grzmiał Bąk w rozmowie z "Faktem".
Były kapitan reprezentacji Polski zwrócił na nieobecność Roberta Lewandowskiego. Jego zdaniem z napastnikiem FC Barcelony na boisku wszystko mogłoby się potoczyć inaczej.
- Niech Robert jak najszybciej się wyleczy i wraca! A jak wróci do reprezentacji, to niech gra do pięćdziesiątki! Łatwo jest krytykować, narzekać, wieszać psy na liderze, ale kiedy go zabrakło, to okazało się, że nikt nie jest w stanie go zastąpić. I jeszcze długo nie zastąpi. Jestem pewien, że gdyby "Lewy" grał z Mołdawią, to z tak wielu dośrodkowań w pole karne, na pewno coś by "ukuł" - podsumował Bąk.