Wojciech Kowalczyk prosto z mostu o powołaniach Paulo Sousy. Mocne słowa byłego piłkarza

Nie milkną echa po ogłoszeniu ostatecznej listy powołanych na mecze reprezentacji Polski. W swoim stylu do wyborów Paulo Sousy odniósł się Wojciech Kowalczyk. - Ja już tęsknię za Brzęczkiem - napisał.
Już wkrótce Paulo Sousa zadebiutuje na ławce trenerskiej reprezentacji Polski. W marcu "Biało-Czerwoni" rozegrają trzy mecze. Najpierw zmierzymy się na wyjeździe z Węgrami, potem podejmiemy Andorę, a cykl zakończymy pojedynkiem z Anglią na Wembley.
Na jednego z największych krytyków selekcjonera wyrasta Wojciech Kowalczyk. Były zawodnik już wcześniej uderzył w Portugalczyka. Doszło do tego po ogłoszeniu szerokiej kadry na najbliższe mecze.
Dziś Sousa zawęził listę powołanych. Szkoleniowiec nie bał się podjąć kontrowersyjnych decyzji. Skreślił m.in. Kędziorę, Kapustkę czy Walukiewicza. Powołał za to Bartosza Slisza i Kacpra Kozłowskiego.
Ten wybór nie przypadł do gustu Wojciechowi Kowalczykowi. 48-latek umieścił wymowny wpis w mediach społecznościowych.
- Jeszcze nowy selekcjoner nie zagrał meczu, a ja już tęsknię za Brzęczkiem - napisał.
- To Kapustka z Wszołkiem dla Sousy są gorsi w Legii niż Slisz? Nie ma ch*ja, gość nie ogląda meczów - zaznaczył.