Wisła zwolni Moskala? Właściciel czeka na pretekst

Bogusław Cupiał czeka tylko na pretekst, by zwolnić Kazimierza Moskala. Właściciel Wisły Kraków jest już po słowie z trenerem z Bałkanów - informuje "Przegląd Sportowy".
O tym, że pozycja Moskala jest słaba, było wiadomo już właściwie w chwili, gdy został trenerem Wisły. Pierwszy raz o jego zwolnieniu mówiło się kilka tygodni temu po remisie "Białej Gwiazdy" z Pogonią Szczecin. Moskala miał jednak wtedy obronić prezes klubu Robert Gaszyński, ale było to raczej tylko odroczenie wyroku. Trener wciąż siedzi na beczce prochu.
Notowań Moskala nie poprawiła nawet efektowna wygrana z Podbeskidziem 6:0. Cupiał miał już podjąć decyzję o jego zwolnieniu i czeka tylko na dogodny moment, by to zrobić. Właściciel Wisły ma być już dogadany z trenerem z Bałkanów.
Gdyby Moskal został zwolniony, to Wisła, która znajduje się w słabej kondycji finansowej, musiałaby płacić wynagrodzenie... trzem trenerom. Poza Moskalem i jego ewentualnym następcą na liście płac wciąż byłby zwolniony w zeszłym sezonie Franciszek Smuda. Kontrakty wszystkich pochłaniałyby grubo ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie.