Wielki problem Ancelottiego. Real bez bramkarzy przed kluczowymi meczami
Real Madryt ma duży problem przed meczem z Valencią. Wiele wskazuje na to, że Carlo Ancelotti będzie musiał postawić na trzeciego bramkarza.
Od kilkunastu dni niedysponowany jest Thibaut Courtois. Belg ma problem z kontuzjowanym wcześniej prawym kolanem: regularnie odczuwa ból i zmaga się ze stanem zapalnym. Teraz w dodatku cierpi z powodu pęknięcia torbieli, które wywołało zapalenie także w łydce.
Courtois na razie ma się oszczędzać. Jest leczony z myślą o rywalizacji z Arsenalem w Lidze Mistrzów, ale nie wiadomo, czy zdąży przed nią wydobrzeć. Pierwszy mecz obu drużyn odbędzie się już we wtorek.
Na domiar złego niedysponowany jest Andrij Łunin, który doznał urazu w meczu z Realem Sociedad San Sebastian w Pucharze Króla. Uszkodził mięsień płaszczkowaty w łydce. Z powodu tego urazu może pauzować nawet przez cztery tygodnie.
W tej sytuacji szansę może otrzymać Fran Gonzalez. Wiele wskazuje na to, że zagra w sobotę z Valencią. Nie można wykluczyć, że wyjdzie na boisko także przeciwko Arsenalowi.
Dla 19-latka byłby to chrzest bojowy, bo do tej pory nie zadebiutował w pierwszej drużynie "Królewskich". Zdarzało się, że zajmował miejsce na ławce rezerwowych. Uczestniczył też w przedsezonowych sparingach Realu.
Młody bramkarz wyróżnia się wzrostem - mierzy aż 199 cm. Regularnie grywa w drugiej drużynie Realu. Kolejny w klubowej hierarchii jest Sergio Mestre, który też w tym sezonie był wykorzystywany przez Ancelottiego w roli rezerwowego.