Wielki kryzys na Old Trafford. Paul Scholes ujawnił, co piłkarz Manchesteru United myśli o atmosferze w szatni

Manchester United przegrał kolejny ważny mecz. Jego piłkarze dają do zrozumienia, że w drużynie źle się dzieje.
Manchester United kończy kolejny rozczarowujący sezon. "Czerwone Diabły" znowu nie włączyły się do walki o mistrzostwo Anglii. Wiele wskazuje na to, że zabraknie ich w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
Latem w klubie dojdzie do kolejnego przesilenia. Nowym trenerem zostanie Erik ten Hag. Wiadomo, że zmiany obejmą też skład.
Nikt nie wątpi, że są one potrzebne. Zdają sobie sprawę z tego nawet sami zawodnicy. Ujawnił to Paul Scholes.
- To absolutny bałagan. Szatnia to katastrofa - stwierdził były pomocnik Manchesteru United.
- Niedawno rozmawiałem z Jessem Lingardem. Nie będzie mi miał za złe, gdy zdradzę, co powiedział. Mówił, że w szatni jest katastrofa - dodał Scholes.
Lingard po tym sezonie zapewne odejdzie z Manchesteru United. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca.
W tym sezonie Anglik grał rzadko. We wszystkich rozgrywkach zaliczył tylko 22 występy. W Premier League na boisku pojawił się tylko szesnaście razy.