Wielka klasa dyrektora Jagiellonii. Tak zachował się po meczu o Superpuchar
Jagiellonia Białystok sięgnęła w środę po Superpuchar Polski. Jak donosi Paweł Gołaszewski z Piłki Nożnej, podczas dekoracji zabrakło medalu dla jednego z członków sztabu szkoleniowego mistrzów Polski. Z pomocą przyszedł Łukasz Masłowski.
"Jaga" na PGE Narodowym okazała się lepsza od zwycięzcy poprzedniej edycji Pucharu Polski, Wisły Kraków. Mistrzowie kraju triumfowali 1:0 dzięki bramce Mikiego Villara.
Na trybunach zabrakło ultrasów Jagiellonii, którzy zbojkotowali spotkanie w Warszawie. Po meczu na ten temat wypowiedział się dyrektor sportowy klubu, Łukasz Masłowski.
- Ogromna duma, gratulacje. Zdobyliśmy coś, co jest wieczne. To zostanie z klubem na zawsze i nikt tego Superpucharu nam nie odbierze. Bardzo się cieszymy, kolejne trofeum to ogromna satysfakcja - mówił po meczu.
- Okoliczności tego meczu nie były takie, jakbyśmy chcieli. Najlepiej, gdyby stadion był wypełniony po brzegi. Ale finalnie cieszę się, że mecz o Superpuchar się odbył - dodał.
Jak donosi Paweł Gołaszewski z Piłki Nożnej, podczas dekoracji zabrakło medalu dla jednego z członków sztabu Jagiellonii. Krążków przygotowano zbyt mało.
Dużą klasą wykazał się wspomniany Masłowski. Dyrektor Jagiellonii oddał członkowi sztabu swój krążek, chcąc go w ten sposób uhonorować za wykonaną pracę.