West Ham United. David Moyes: Wróciła pewność siebie. Szkoda, że musimy czekać na kolejny mecz

David Moyes: Wróciła pewność siebie. Szkoda, że musimy czekać na kolejny mecz
YiAN Kourt/Shutterstock
Menedżer West Ham United, David Moyes, był bardzo zadowolony po rozbiciu u siebie AFC Bournemouth 4:0 (3:0) w noworocznym spotkaniu 21. kolejki rozgrywek angielskiej Premier League.
Na Stadionie Olimpijskim całe zawody między słupkami gospodarzy zaliczył Łukasz Fabiański. Mecz z perspektywy ławki rezerwowych gości obserwował Artur Boruc.
Dalsza część tekstu pod wideo
Dwie bramki jeszcze przed przerwą zdobył Mark Noble, który przymierzył celnie z dystansu i wykorzystał rzut karny. Jego trafienia przedzielił kapitalny strzał "nożycami" Francuza Sebastiena Hallera. Po zmianie stron sytuację sam na sam wykorzystał również Brazylijczyk Felipe Anderson. "Młoty", które kończyły zawody w osłabieniu, po szóstym zwycięstwie w sezonie awansowały na szesnaste miejsce w tabeli.
- Moi piłkarze byli wspaniali. To był świetny występ i jestem tylko rozczarowany, że nie możemy szybko zagrać kolejnego spotkania - wyznał Moyes dla oficjalnego serwisu klubu z Londynu, nawiązując do krótkiej przerwy w Premier League z powodu Pucharu Anglii.
- Kibice znakomicie ich wspierali, a oni dali im coś, dzięki czemu mogli sobie głośniej skandować i krzyczeć. Po strzeleniu pierwszego gola czułem, że wróciła im pewność siebie. Kontrolowaliśmy mecz i mogliśmy strzelić jeszcze więcej goli - podkreślił szkoleniowiec "Młotów".
- Dla mnie dobrze było widzieć jak Sebastien zdobywa gola, jak Felipe zdobywa gola i byłoby źle, gdybym nie powiedział, jak dobrze grał również Mark Noble. Był tak dobry, że wyglądał na znacznie młodszego. Może to był jego brat - żartował jeszcze Moyes, chwaląc autorów wszystkich trafień.
Redakcja meczyki.pl
Maciej Pietrasik02 Jan 2020 · 11:35
Źródło: asinfo.

Przeczytaj również