W Liverpoolu nie gra, w Juventusie jest skreślony przez trenera. Trudna sytuacja reprezentanta Brazylii

Arthur Melo nie wróci teraz do Juventusu i pozostanie w Liverpoolu przynajmniej do końca sezonu 2022/23. Dalsza przyszłość piłkarza będzie zależała jednak od tego, czy Massimiliano Allegri utrzyma się na stanowisku trenera "Starej Damy".
W trakcie letniego okienka transferowego Arthur niespodziewanie trafił do Liverpoolu. Angielski klub sięgnął po pomocnika na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu.
Szybko zaczęto jednak spekulować, że angielska przygoda zawodnika Juventusu nie będzie trwała długo. Do mediów docierały informacje o kolejnych kontuzjach piłkarza oraz rosnącej frustracji Juergena Kloppa.
Wydawało się zatem, że umowa między klubami może zostać przedterminowo zerwana. Teraz jednak doniesienia te zostały zweryfikowane przez agenta Arthura - poinformował on, że jego podopieczny zostanie na Anfield przynajmniej do końca sezonu 2022/23.
Pod znakiem zapytania stoi dalsza przyszłość 26-latka. Jego powrót do Juventusu jest bowiem uzależniony od Massimiliano Allegro. Jeśli Włoch nadal będzie szkoleniowcem "Starej Damy", to Brazylijczyk poszuka innego miejsca pracy.
- Jeśli Allegri zostanie, będziemy musieli znaleźć jakieś inne rozwiązanie. Gdyby Liverpool chciał wtedy odnowić wypożyczenie albo złożyć ofertę wykupu, z naszej strony nie byłoby sprzeciwu - poinformował Federico Pastorello, agent Arthura.
Do tej pory 26-latek wystąpił w zaledwie dwóch meczach "The Reds". W Premier League jeszcze nie zadebiutował.