Vuković rozczarowany zachowaniem władz Legii. "Nie będę ukrywał - to jest słabe"

Vuković rozczarowany zachowaniem władz Legii. "Nie będę ukrywał - to jest słabe"
Adam Starszyński
Aleksandar Vuković dziś rano odwiedził studio Meczyków. W programie "Pogadajmy o piłce" szkoleniowiec Legii Warszawa opowiedział, jak z jego perspektywy wyglądała sytuacja związana z wyborem nowego trenera, a także zdradził, czy miał nadzieję na pozostanie w klubie na dłużej.
Aleksandar Vuković objął Legię Warszawa pod koniec 2021 roku. "Wojskowi" w dotychczasowych 16 meczach za jego kadencji wygrali osiem spotkań, trzy kolejne zremisowali i pięć przegrali.
Dalsza część tekstu pod wideo
Od wielu tygodni toczono w mediach dyskusje na temat tego, kto powinien zostać nowym trenerem Legii od następnego sezonu. Tomasz Włodarczyk w programie zapytał wprost Serba, czy liczył na to, że to on zwiąże się z klubem dłuższym kontraktem.
- Szczerze? Tak. Pamiętam, że spontanicznie pojawiła się myśl. Trafiłem do klubu w grudniu z całą świadomością, że Papszun jest już podpisany i że to jest nowy trener. Wielu tak myślało, tak to było przedstawiane i gdzieś tam też moje rozmowy i informacje, które miałem, szły w tym kierunku - zdradził.
- Później temat upadł. Nie mając konkretnych rozmów, bo ich sam nie inicjowałem, padało z ust - przede wszystkim dyrektora - że jestem jednym z dwóch kandydatów na to stanowisko. Wiadomo, że jestem człowiekiem myślącym i zacząłem też myśleć w tych kategoriach, że to faktycznie będzie można na ten temat rozmawiać. Na pewno miałem w głowie, że to nie będzie proste, gdyby miało do tego dojść. Ale ta myśl się pojawiała - opisał.
- Po czym nastąpiła seria dobra, skończyliśmy tę serię na remisie na Rakowie (1:1). I to był moment w trakcie przerwy reprezentacyjnej, że miałem poczucie, że dowiem się więcej na temat tego, co może nastąpić. I dowiedziałem się w tej postaci, że była konferencja na drugim końcu Polski (w Szczecinie - przy. red.), która mi powiedziała dużo więcej niż można było usłyszeć w klubie - powiedział Vuković.
Czy 42-latek miał pretensje do władz Legii o brak komunikacji w sprawie decyzji związanej z wyborem trenera?
- Zadry może nie było, ale zaskoczenie - tak. To prawda, że umowa była i mówiłem o tym, że chcę grać w otwarte w karty - ze mną tak najlepiej rozmawiać. Jeżeli jest decyzja, że jestem do końca sezonu, to po prostu chcę o tym wiedzieć, a nie być w jakiś sposób zwodzony. Można powiedzieć, że to jest minusem tego półrocza, w którym uważam, że mimo wszystko będę starał się pamiętać, że tę trudną sytuację - nie sam, ale z klubem, dyrektorem - udało się uspokoić i uratować. Ale decyzje są decyzjami, ja ją szanuję i każdy ma prawo odpowiadać za nią i podejmować ją według własnego uznania. Ale nie będę ukrywał - to jest słabe, że ja po prostu mam się domyślać o tym, że już decyzja zapadła - podsumował.
Cytowany fragment od: [58:15]
Przy okazji zachęcamy Was do subskrybowania nas TUTAJ, dzięki czemu będziecie na bieżąco z naszymi kolejnymi materiały i programami, w których nie zabraknie fantastycznych gości.
Redakcja meczyki.pl
Kamil Kobielski08 May 2022 · 13:52
Źródło: własne

Przeczytaj również