Van Gaal: Rooney i Carrick przyszli, żeby...

Louis van Gaal zaprzeczył, że piłkarze Manchesteru United byli niezadowoleni z serwowanych przez niego treningów.
Kilka dni temu angielskie media doniosły, że do holenderskiego trenera udała się delegacja doświadczonych piłkarzy "Czerwonych Diabłów", którzy mieli go poinformować, że są nie zadowoleni z reżimu treningowego. Powód? Zbyt mały nacisk na rozwijanie kreatywności i elastyczności gry, co odbijało się na postawie Manchesteru United podczas meczów.
Van Gaal mówi, że rozmawiał z piłkarzami na inny temat.
- Mieliśmy problemy z Valdesem, potem zamieszanie z transferem De Gei, który ma świetny wpływ na drużynę, więc szatnia była przygaszona. Rooney i Carrick przyszli do mnie, żeby o tym powiedzieć. Zrobili to, żeby mi pomóc. Nie chodziło więc o żaden z aspektów, o którym pisały media - mówił van Gaal.
- Cieszę się, że piłkarze przychodzą do mnie i chcą rozmawiać. To pozytywne, bo znaczy, że mi ufają i są ze mnie zadowoleni. Nie jestem dyktatorem, lecz chcę się komunikować z drużyną. Kiedy jednak przyszli Rooney i Carrick, to się zaniepokoiłem, ponieważ to kapitanowie drużyny - dodał Holender.