Tułacz nie wytrzymał. "Bez poprawienia tego elementu nie mamy szans na grę w Ekstraklasie"
Puszcza Niepołomice przegrała 0:3 z Pogonią Szczecin w półfinale Pucharu Polski. Po meczu Tomasz Tułacz podkreślił, że jego zespół musi się poprawić, ponieważ grozi mu spadek z ligi. Zabrał też głos w sprawie fatalnego pudła Artura Craciuna.
We wtorek Pogoń udowodniła wyższość nad Puszczą. Podopieczni Roberta Kolendowicza do przerwy prowadzili 2:0, a w drugiej połowie Efthymios Koulouris ustalił wynik.
Tomasz Tułacz miał pretensje do swoich podopiecznych odnoście utraty drugiego gola. Żaden z piłkarzy Puszczy nie pokrył Linusa Wahlqvista, który wykorzystał centrę z rzutu wolnego.
- Gratulacje dla Pogoni Szczecin, zasłużyli na zwycięstwo. Gdybyśmy do przerwy byli skuteczniejsi, wykorzystali karnego, dobitkę, poprzeczkę Cholewiaka, ten mecz miałby inne oblicze. Pogoń jakościowo była lepsza i życzę jej zdobycia Pucharu Polski oraz gry w europejskich pucharach. Mam pretensje do chłopaków o zachowanie przy stałym fragmencie i utracie drugiego gola. Bez poprawienia tego elementu nie mamy szans na grę w Ekstraklasie. To bardzo utrudnia nam skuteczną walkę - powiedział Tułacz po meczu.
- Do zespołu wkradły się obawy, jesteśmy w najgorszej trójce ligi, jeśli chodzi o obronę stałych fragmentów. Ja się nie obawiam i bardzo chciałbym, żeby zespół przestał się obawiać. Dzisiaj jesteśmy rozczarowani, ale za kilka lat inaczej spojrzymy na to, jak daleko doszliśmy. Zrobimy wszystko, aby w pozostałych ośmiu meczach stanąć na wysokości zadania i spełnić nadrzędny cel, jakim jest utrzymanie w Ekstraklasie - kontynuował.
Przy wyniku 0:1 gospodarze mogli doprowadzić do remisu, ale Artur Craciun zmarnował rzut karny. Jego pierwszy strzał obronił Valentin Cojocaru, a dobitka wylądowała za stadionem, co możecie zobaczyć TUTAJ.
- Powiedziałem Craciunowi, że najlepsi zawodnicy na świecie nie strzelali karnych, także Robert Lewandowski. To był kluczowy moment. Craciun dostał wsparcie, zobaczymy, czy nadal będzie wykonywał rzuty karne - zaznaczył Tułacz.
Puszcza wróci do gry 7 kwietnia. Wtedy podejmie Raków Częstochowa w 27. kolejce Ekstraklasy. Aktualnie ekipa z Niepołomic zajmuje 14. miejsce w tabeli, mając dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.