Trzeci Polak w Borussii Dortmund

Myśleliście, że odkąd Borussię Dortmund opuścił Robert Lewandowski, w klubie jest tylko dwójka Polaków? Błąd. W klubie, o czym pisze "Przeglad Sportowy", jest jeszcze Zioło. Michał Zioło.
Zioło jest kolegą Łukasza Piszczka, który załatwił mu pracę w niemieckim zespole. Nie polecił go jednak w charakterze zawodnika - Łukasz załatwił mi pracę w Borussii. Miałem wysyłać do kibiców zamówione przez nich bilety. Z działu klubowych gadżetów przeniesiono mnie do sprzedaży pamiątek. Tam pracowałem rok. - opowiada "Przeglądowi" Zioło.
Dodaje, że cały czas marzył jednak o pracy w wyuczonym zawodzie, czyli w charakterze trenera. Udało się, od niedawna pracuje jako koordynator w szkółce Borussii: - Po Kubie Błaszczykowskim i Łukaszu, jestem teraz trzecim Polakiem w Borussii. Choć z Piszczkiem nie mieszkamy już razem, nasza przyjaźń jest nawet mocniejsza niż 15 lat temu. Codziennie jesteśmy w kontakcie. W Dortmundzie musiałem oczywiście udowodnić swoją przydatność, ale nie zapominam, dzięki komu dostałem taką szansę - kończy Zioło.