"Trzeba to w końcu zrozumieć". Kosowski podsumował reprezentację Polski. Przedstawił apel do kibiców
Kamil Kosowski obawia się o wynik reprezentacji Polski w barażach o awans do mistrzostw Europy. Zaapelował przed nimi do kibiców biało-czerwonych.
Polacy skompromitowali się w zasadniczej części eliminacji do Euro 2024. Drugą szansę na awans otrzymają w barażach. W półfinale zagrają z Estonią, a w ewentualnym finale z Walią albo Finlandią.
Kosowski ostrzega przed nadmiernymi oczekiwaniami. Jego zdaniem potencjał kadry powinien być oceniany inaczej.
- Żyjemy trochę historią i wydaje nam się, że jesteśmy mocni – niestety eliminacje EURO 2024 pokazały dobitnie, iż mocni to my już nie jesteśmy. Trzeba to w końcu zrozumieć i dostosować się do obecnych realiów - stwierdził Kosowski w "Przeglądzie Sportowym".
Były kadrowicz przyznał, że nie jest wielkim optymistą. Wcale nie zakłada, że biało-czerwoni w finale baraży będą w stanie pokonać Walię albo Finlandię.
- Proponuję kibicom zejść na ziemię i traktować naszą drużynę nie jako tę sprzed dziewięciu lat z czasów trenera Adama Nawałki, gdy pokonywaliśmy Niemców 2:0 i byliśmy ćwierćfinalistą EURO 2016, tylko jako zespół będący w trakcie transformacji i budowania od nowa - podkreśla Kosowski.
Polacy w fazie grupowej eliminacji wygrali tylko trzy mecze. Mimo tego 46-latek twierdzi, że za kadencji obecnego selekcjonera zobaczył w drużynie zmianę na lepsze.
- To autorski projekt Michała Probierza, który zmierza w dobrą stronę. Mecz z Czechami podobał mi się, to był najlepszy występ biało-czerwonych od dłuższego czasu. Wynik był gorszy od gry - podsumował były piłkarz.