Trener Ekwadoru: Jestem wściekły. Przeciwko Brazylii nigdy by czegoś takiego nie zrobiono

Nie cichną kontrowersje po remisie Brazylii z Ekwadorem.
"Canarhinos" mogą mówić o szczęśliwym remisie, bo gdyby nie błąd sędziego, przegraliby ten mecz. Jednak arbitrzy nie uznali prawidłowo zdobytej bramki.
Cała sytuację możecie zobaczyć TUTAJ.
Wściekły na to zdarzenie jest trener Ekwadoru.
- Widziałem video jakieś 25 razy. Żeby odgwizdać aut, piłka musi być całym obwodem poza boiskiem, a tu było 60%, może 70% - grzmiał na konferencji.
- Wiecie, co mnie dziwi? To, że gdy gramy przeciwko Brazylii, sędzia z niesamowitą pewnością podnosi chorągiewkę mimo, że jest od sytuacji w odległości 50 metrów - dodał.
- Nie mam wątpliwości, że flagi [arbitrów - red.] nigdy nie zostałyby podniesione przeciwko Brazylii. Ten błąd sędziowski oznaczał utracone zwycięstwo Ekwadoru. Jestem wściekły - kontynuował.
- Mimo wszystko ten wynik budzi nadzieję. Mamy szanse przeciwko Peru, ale będziemy musieli zagrać naprawdę dobrze - zakończył Gustavo Quinteros.