Trałka: Nie możemy żyć pucharami

To najtrudniejszy moment, odkąd trafiłem do Lecha - mówi Łukasz Trałka o sytuacji, w jakiej znaleźli się mistrzowie Polski.
Lech Poznań dobrze zaczął sezon, w świetnym stylu ograł Legię w Superpucharze Polski, ale później przyszło załamanie. W pięciu ligowych meczach zdobył tylko cztery punkty, a jego gra wygląda bardzo słabo.
- To najtrudniejszy moment, odkąd trafiłem do Poznania. Nie możemy wygrać meczu, na boisku bardzo słabo to wygląda. Nie mam jednak zamiaru szukać łatwego usprawiedliwienia - mówi Trałka w "Przeglądzie Sportowym".
- Nie wygląda to dobrze. Nie bronimy w jedenastu, co cechowało nas w poprzednim sezonie. Nasza liga jest taka, że gdy na boisku jest jeden, dwóch rozkojarzonych zawodników, to od razu pada bramka. Serducho i konsekwencja całej drużyny to podstawa - uważa kapitan Lecha.
- Nie możemy żyć tylko europejskimi pucharami. Gra w Europie może się szybko skończyć, a do kolejnych rozgrywek można wejść głównie dzięki dobrej grze w Ekstraklasie. Mecz z Videotonem może być dla nas trampoliną, powiewem świeżości - kończy Trałka.