Tomasz Hajto krytykuje decyzję Czesława Michniewicza. "Gdzie on do powołania do reprezentacji?"
Tomasz Hajto krytykuje decyzję Czesława Michniewicza. Nie podoba mu się, że selekcjoner powołał do reprezentacji Mateusza Łęgowskiego.
19-latek z Pogoni Szczecin jest największym zaskoczeniem na liście zawodników zaproszonych na wrześniowe zgrupowanie kadry. Ma niewielkie doświadczenie. W Ekstraklasie do tej pory zagrał zaledwie 26 razy.
Hajto uważa, że młody piłkarz dostał powołanie zbyt wcześnie. Jego zdaniem nie prezentuje jeszcze walorów uprawniających do gry w kadrze.
- Jak był powoływany Kozłowski z Pogoni, to mówiłem, że nie jest gotowy. Nie był fizycznie przygotowany do gry w reprezentacji i wyjazdu z Polski. Wszyscy mnie wtedy atakowali. Co się okazało? Wszyscy odszczekują. Do tej pory się pałętał i nigdzie nie grał. Teraz zaczyna gdzieś grać. Taka sama sytuacja będzie z Łęgowskim - stwierdził Hajto w "Cafe Futbol" w Polsacie Sport.
Były reprezentant Polski podkreśla, że Łęgowski gra regularnie, ale dość krótko. Rzeczywiście: piłkarz Pogoni w tym sezonie tylko raz zaliczył pełne spotkanie w Ekstraklasie.
- Zadaję sobie pytanie: czy wystarczy mieć 19 lat, wychodzić w pierwszym składzie i grać po 50-60 minut, żeby dostać powołanie? Łęgowski jest fajny, utalentowany, coś ma. Ale gdzie on do powołania do pierwszej reprezentacji? - pyta Hajto.
Reprezentacja Polski we wrześniu zagra dwa mecze w Lidze Narodów. Rywalami biało-czerwonych będą Holandia i Walia.