Tomasz Hajto chciał pomóc w zatrudnieniu Marka Papszuna. "Z jakimi amatorami mam do czynienia?"

Tomasz Hajto udzielił mocnego wywiadu na łamach portalu "Reviersport.de". Były obrońca ujawnił, że chciał, aby Marek Papszun został trenerem znanego klubu
Po zakończeniu poprzedniego sezonu Papszun odszedł z Rakowa Częstochowa. Później był łączony z objęciem reprezentacji Polski, jednak ostatecznie Cezary Kulesza wybrał Michała Probierza.
Tymczasem Tomasz Hajto uznał, że Papszun byłby odpowiednim kandydatem do wyprowadzenia Schalke 04 na prostą. Niedawno drugoligowy klub szukał nowego menedżera po zwolnieniu Thomasa Reisa. Były reprezentant Polski skontaktował się w tej sprawie z Andre Hechelmannem.
Hajto dodał, że początkowo dyrektor sportowy S04 był zainteresowany tym pomysłem. Później jednak bez słowa wyjaśnienia zatrudnił Karela Geraertsa. 51-latek jest oburzony takim zachowaniem działacza klubu.
- To niewiarygodne, jak duża jest niekompetencja w tym klubie. Podam przykład: przed podpisaniem kontraktu z Karelem Geraertsem rozmawiałem przez telefon z Andre Hechelmannem i zaproponowałem mu polskiego trenera, Marka Papszuna, mistrza Ekstraklasy. Jest wybitnym szkoleniowcem i człowiekiem. Hechelmann uznał ten pomysł za bardzo interesujący i chciał się ze mną skontaktować za dzień lub dwa. Co się stało? Brak odpowiedzi i zatrudnienie Geraertsa - ujawnił Hajto w rozmowie z portalem "Reviersport.de".
- Wtedy pomyślałem sobie: "Z jakimi amatorami mam do czynienia?". Jeśli jesteś doświadczonym dyrektorem sportowym, to wrócisz do nas i ewentualnie odwołasz wszystko, ale w odpowiedni sposób. Wtedy wszystko w porządku. Ale tak? To pokazuje, jak Schalke obecnie funkcjonuje, po prostu amatorsko - dodał były zawodnik ekipy z Gelsenkirchen.
Schalke zajmuje obecnie dopiero 16. miejsce na zapleczu Bundesligi. W następnej kolejce podopieczni Karela Geraertsa zmierzą się z Osnabruckiem.