Thomas Tuchel potwierdził zapowiadany transfer. Wymowne słowa niemieckiego szkoleniowca. "To jest już jasne"
Deadline Day z pewnością będzie ciekawym czasem dla kibiców Bayernu Monachium. Mistrzowie Niemiec chcą dopiąć transfer Joao Palhinhi, a także sprzedać jednego ze swoich zawodników. Rychły transfer potwierdził Thomas Tuchel.
Piłkarz Fulham jest priorytetem "Die Roten", jeśli chodzi o pozycję numer sześć. Zawodnika, który mógłby zabezpieczyć środek pola, głośno domagał się właśnie obecny szkoleniowiec Bayernu.
Według medialnych doniesień monachijczycy mają wydać 65 milionów euro. Osiągnęli już pełne porozumienie z Fulham. Czekają jedynie na to, aż Anglicy sprowadzą odpowiedniego następcę.
- Nie mogę jeszcze nic powiedzieć na ten temat. Gdybym coś powiedział, a on by do nas nie dołączył, mówiłbym o zawodniku, który nie ma z nami kontraktu. Zostało jeszcze kilka godzin. Staramy się wzmocnić nasz zespół. To ekscytujące - powiedział Tuchel.
Niemiec przyznał natomiast otwarcie, że drużynę ma opuścić Ryan Gravenberch. Według medialnych doniesień ustalono wszystkie warunki przenosin Holendera do angielskiego Liverpoolu.
- Głównym problemem dla niego jest to, że w naszym systemie nie gramy tak naprawdę z prawdziwą "ósemką". Mamy bardzo duży wybór i doświadczonych zawodników. Ryan to bardzo miły, ciężko pracujący i zaangażowany piłkarz - podkreślił szkoleniowiec.
- Nie był zadowolony ze swojej sytuacji. Widzi dla siebie szansę w Liverpoolu. Chciał odejść od jakiegoś czasu. Pojawiła się oferta i omawialiśmy ją. Transfer nie jest jeszcze sfinalizowany, ale wynik jest jasny - przyznał.