"Ten przepis hamuje rozwój Bundesligi"

Zdaniem Felixa Magatha, doświadczonego trenera, opiekuna m.in. Bayernu Monachium jego była drużyna z pewnością obroni tytuł. Wyzwania nie będzie w stanie rzucić jej klub z Dortmundu. Ale brak konkurencji dla Bawarczyków to nie największy problem, jaki stoi przed Bundesligą.
- Borussia nie zdobędzie tytułu - stwierdził Magath.
- Bayern posiada lepszych zawodników i to na każdej pozycji - dodał.
Zdaniem Magatha Bawarczycy nie zakończą dominacji na ostatnich kilku mistrzostwach.
- Zdominują tę ligę na następne 10 lat i będą wielkimi mistrzami - przewidywał.
Przy okazji Niemiec odniósł się do generalnej kondycji ligi naszych zachodnich sąsiadów, którą - jego zdaniem - "podgryza" reguła 50+1. Zgodnie z nią prywatni inwestorzy nie mogą posiadać więcej niż 49% akcji klubu (wyjątek uczyniono dla Wolfsburga oraz Bayeru Leverskusen, ponieważ oba zespoły od bardzo dawna były już w posiadaniu potężnych koncernów).
- Zasada 50+1 hamuje rozwój Bundesligi. W Anglii mają inwestorów z USA czy Rosji. Ci inwestorzy latami łożą ogromne pieniądze na takie kluby, jak Manchester City czy Chelsea. Pieniądze sprawiły, że te zespoły liczą się w walce o trofea i te trofea zdobywają - ocenił.
- Anglicy podkupują nam najlepszych graczy, przez co Bundesliga staje się mniej atrakcyjna. Jeśli chcemy, by niemieckie kluby odgrywały naprawdę znaczącą rolę na arenie międzynarodowej, musimy się pożegnać z regułą 50+1 - zakończył.