Tak reprezentanci Polski zareagowali na premię od rządu. Dziennikarz zdradził szczegóły
Pojawiają się nowe informacje ws. "afery premiowej". Łukasz Wiśniowski z "Foot Trucka" zdradził, jak zareagowali piłkarze reprezentacji Polski na propozycję od rządu.
W poniedziałek media obiegła informacja o ogromnej premii dla reprezentacji Polski za wyjście z grupy. Kadra miała otrzymać od rządu sumę oscylującą w granicach 30-50 mln zł. Szczegóły w tej sprawie przedstawił Tomasz Włodarczyk (więcej TUTAJ).
Propozycją rządu zaskoczyła samych piłkarzy. Jak zareagowali na ofertę Mateusza Morawieckiego? O szczegółach powiedział Łukasz Wiśniowski, dziennikarz "Foot Trucka".
- Historia z premiami faktycznie miała miejsce. Podczas wizyty premiera i spotkania z zawodnikami była o tym mowa. Pojawiły się nawet żartobliwe negocjacje ze strony niektórych piłkarzy i premier na wszystko przystawał. Pewnie nie zdawał sobie sprawy, jakie mogą być okoliczności wyjścia z grupy - powiedział.
- Jak już jednak te kwoty padły, to piłkarze stwierdzili: "To jest wstyd. My nie możemy wziąć takich pieniędzy w obecnych okolicznościach". I było to jeszcze przed mundialem. Teraz czytamy już oświadczenia rzecznika rządu, w którym wszystko wygląda inaczej - przekazał.
- Mnie to osobiście obrzydza i cieszę się, że nie muszę brać w tym udziału. Piłkarze też nie czuli i nie czują się dobrze. Jedynym pomysłem jest oddanie wszystkiego na cele charytatywne - stwierdził dziennikarz.
Reprezentacja Polski zakończyła udział w mistrzostwach świata na poziomie 1/8 finału. Biało-czerwoni po raz pierwszy od 1986 roku zagrali w tej fazie rozgrywek.