"Swoją pracą chcemy zainspirować zespół, żeby po meczu z Wisłą i Legią zakończył sezon z podniesioną głową"

- Chcemy pomóc drużynie w trudnym momencie - wyznał Rafał Ulatowski w rozmowie z oficjalnym serwisem Lecha Poznań.
Siedmiokrotni mistrzowie Polski w najbliższą niedzielę zagrają w Krakowie z Wisłą. Tylko zwycięstwo nad "Białą Gwiazdą", przy jednoczesnej stracie punktów Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze, pozwoli ekipie "Kolejorza" zachować szansę na tytuł.
- Wiemy, co osiągnął z drużyną poprzedni sztab. Po 30. kolejkach zespół był liderem rozgrywek, to efekt ich pracy. Oglądaliśmy wszystkie mecze zespołu, byliśmy na trybunach. Musimy jednak wejść do szatni i porozmawiać z tymi zawodnikami - podkreślił Ulatowski.
- Może trzeba ich przytulić, może skrytykować. Wiele zależy od pierwszego kontaktu. Pojedziemy do Krakowa, będziemy rozmawiać. Może są jakieś przyczyny słabszej dyspozycji zespołu w ostatnich meczach. Na razie jednak możemy o tym gdybać - stwierdził jeden z trzech tymczasowych opiekunów zespołu z Wielkopolski.
- My nie jesteśmy tercetem, który ma nadzieję na to, że jak coś ugra, to zostanie na tym stanowisku. 21 maja wracamy do swoich obowiązków. Lech ma szansę na zdobycie sześciu punktów w dwóch spotkaniach. Swoją pracą chcemy zainspirować zespół, żeby po meczu z Wisłą i Legią zakończył sezon z podniesioną głową - dodał Ulatowski.
(za lechpoznan.pl)