Świetny mecz Jarosława Niezgody. Dublet Polaka w MLS, trafił też Kacper Przybyłko. "Rozkręca się" [WIDEO]
![Świetny mecz Jarosława Niezgody. Dublet Polaka w MLS, trafił też Kacper Przybyłko. "Rozkręca się" [WIDEO] Świetny mecz Jarosława Niezgody. Dublet Polaka w MLS, trafił też Kacper Przybyłko. "Rozkręca się" [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/big700/350/5f9a5aa031209.jpg)
Kolejna kolejka amerykańskiej Major League Soccer była całkiem udana dla polskich piłkarzy. Jarosław Niezgoda zaliczył dublet w wygranym przez Portland Timbers 5:2 spotkaniu z Los Angeles Galaxy. Przeciwko Chicago Fire trafił z kolei Kacper Przybyłko, a jego Philadelphia Union zwyciężyła 2:1.
Początki Jarosława Niezgody w drużynie Portland Timbers nie są najłatwiejsze - Polak zazwyczaj rozpoczyna spotkania na ławce rezerwowych, często wchodząc jedynie na końcówki. Przeciwko Los Angeles Galaxy było jednak inaczej.
Były napastnik Legii Warszawa zagrał od początku i szybko udowodnił trenerowi, że była to dobra decyzja. Już po niespełna sześciu minutach wpisał się na listę strzelców - po dośrodkowaniu z lewej strony boiska precyzyjnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce.
W 19. minucie było już 2:0, a Polak świętował dublet. Tym razem piłka trafiła do niego nieco przypadkowo, bo Pablo Bonilla próbował raczej strzału niż podania, lecz Niezgoda zachował się bardzo przytomnie i podwyższył prowadzenie swojego zespołu.
- Cyk, pyk i dwie brameczki przeciwko Galaktycznym! Jarek Niezgoda się rozkręca w MLS - skomentował Marcin Harasimowicz z "FourFourTwo".
Ostatecznie Portland Timbers wygrali aż 5:2 - do siatki trafiali również Valeri, Williamson i Polo, a zawodnicy Los Angeles Galaxy odpowiedzieli dwoma golami Pavona. Niezgoda zszedł z boiska w 72 minucie.
Drużyna Polaka tym zwycięstwem oficjalnie zapewniła sobie miejsce w fazie play-off. W tabeli Konferencji Zachodniej zajmuje obecnie trzecie miejsce.
Dwóch piłkarzy z naszego kraju oglądaliśmy w spotkaniu Philadelphii Union z Chicago Fire - w zespole gospodarzy grał Kacper Przybyłko, w drużynie gości pojawił się za to Przemysław Frankowski.
Coraz więcej osób domaga się sprawdzenia 27-letniego napastnika w reprezentacji Polski. Przybyłko minionej nocy zaliczył ósmego gola w obecnych rozgrywkach, znacznie przyczyniając się do zwycięstwa swojej drużyny.
Snajper w 28. minucie otworzył rezultat meczu, bardzo pewnie wykorzystując rzut karny. Jeszcze przed przerwą wyrównał Robert Berić, a w drugiej części gry wynik na 2:1 dla Philadelphii ustalił Cory Burke.
Przybyłko zszedł z boiska w 87. minucie, natomiast Frankowski rozegrał całe spotkanie. Piłkarze Union są liderami Konferencji Wschodniej i mają pewne miejsce w ćwierćfinałach fazy play-off.