Starcie Monchiego z Ronaldem Koemanem. Trener FC Barcelony nazwany płaczkiem

W minioną sobotę FC Barcelona pokonała na wyjeździe Sevillę 2:0 w hitowym spotkaniu La Liga. Kamery telewizji "Movistar+" wyłapały słowne starcie między dyrektorem sportowym andaluzyjskiego klubu, Monchim, oraz Ronaldem Koemanem.
W rozgrywkach ligowych "Blaugrana" zrewanżowała się rywalom za porażkę w pierwszym meczu 1/2 finału Pucharu Króla. Tym razem wicemistrzowie Hiszpanii wygrali 2:0 po golach Ousmane Dembele oraz Leo Messiego.
Momentami atmosfera była naprawdę gorąca. Tylko w pierwszej połowie sędzia pięciokrotnie sięgał po żółty kartonik. Upomniał między innymi trzech zawodników Sevilli oraz Julena Lopeteguiego.
Niektóre decyzje arbitra głośno komentował Monchi, dyrektor sportowy andaluzyjskiego klubu. Sugerował, że na decyzje sędziego miała wpływ reakcja Ronalda Koemana.
- Pretensje tego płaczka przyniosły skutek - krzyczał Monchi po żółtej kartce dla Diego Carlosa. Całą sytuację wyłapały kamery telewizji "Movistar+".
Co ciekawe, holenderski szkoleniowiec doskonale słyszał te słowa. Obrócił się w kierunku Hiszpana i jedynie ironicznie uniósł do góry kciuk.
W najbliższą środę dojdzie do kolejnego starcia obu drużyn, tym razem na Camp Nou. "Barca" postara się o odrobienie strat w krajowym pucharze i awans do finału. Sevilla może nawet przegrać jedną bramką, a i tak zagra wówczas o tytuł.