Staranował rywala, a sędzia nic. Kontrowersja w meczu Lecha [WIDEO]

Staranował rywala, a sędzia nic. Kontrowersja w meczu Lecha [WIDEO]
Źródło: X / screen
Kontrowersja w meczu Lecha z Koroną! Ryzykowne wyjście bramkarza gospodarzy Bartosza Mrozka okazało się fatalne w skutkach -Marcel Pięczek zakończył udział w spotkaniu. Sędzia jednak zaskoczył decyzją.
Po golu Aliego Gholizadeha w 30. minucie Korona Kielce chciała szybko odrobić straty w starciu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań. Błyskawicznie ruszyła do ataku.
Dalsza część tekstu pod wideo
Chwilę później Marcel Pięczek był bliski przyjęcia piłki w polu karnym po dalekim zagraniu z głębi pola. Do piłki wyszedł natomiast Bartosz Mrozek, który uprzedził oponenta, jednak przy okazji go znokautował.
Pięczek padł na murawę i przez długi czas się z niej nie podnosił. Potrzebna była kilkuminutowa przerwa medyczna, a potem zmiana. Na boisku zameldował się Jakub Konstantyn.
Najbardziej zaskakiwać może jednak to, że arbiter Karol Arys nie dostrzegł przewinienia Mrozka. Odgwizdał faul na golkiperze, chociaż wyszedł on z tej sytuacji bez szwanku.
- Wyjście bramkarza Lecha i demolka piłkarza Korony to jest materiał na karnego... - skomentował w social mediach Cezary Kucharski. Podobne "jedenastki" były już dyktowane po mniejszych przewinieniach.

Przeczytaj również