Stanisław Czerczesow komentuje plotki o pracy w Legii Warszawa. "Wszyscy się śmialiśmy"

Stanisław Czerczesow wciąż jest przymierzany do pracy w Legii Warszawa. Rosjanin odpowiedział na te plotki.
Pozycja Czesława Michniewicza w Warszawie nie jest zbyt mocna. Wszystko przez fatalną postawę Legii w Ekstraklasie - mistrzowie Polski wygrali tylko trzy z dziewięciu meczów. Wloką się w ogonie tabeli.
Plotki o tym, że następcą Michniewicza mógłby zostać Czerczesow spotęgowała niedawna wizyta rosyjskiego szkoleniowca w Warszawie. Rosjanin zarzeka się, że nie negocjował kontraktu z Legią.
- Niedawno odwiedziłem Warszawę. Po meczu z Leicester pojawiłem się w Legia Training Center, zobaczyłem trening, a później wraz z Michniewiczem i naszym wspólnym przyjacielem poszliśmy na obiad. Media napisały, że widziały mnie w biurze Legii podczas negocjacji z prezesem. Co na to moi koledzy? Wszyscy się śmiali. Dalej grillowaliśmy i rozmawialiśmy o spotkaniu z Leicester - stwierdził Czerczewsow.
58-latek w lipcu zakończył pracę z reprezentacją Rosji. Na razie nie potrafi powiedzieć, kiedy wróci na ławkę rezerwowych.
- Nie da się niczego przewidzieć. Jestem gotowy do pracy, ale trudno to skonkretyzować, bo każde nawiązanie współpracy z klubem czy reprezentacją zawsze jest skomplikowanym procesem - przyznał Czerczesow.
Rosjanin zdradził, że niedawno miał oferty z innych reprezentacji. Jego zatrudnienie rozważano w Turcji i Iraku.