"Spieprzyliśmy to koncertowo. Hańba!". Zbigniew Boniek grzmi ws. reprezentacji Polski

"Spieprzyliśmy to koncertowo. Hańba!". Zbigniew Boniek grzmi ws. reprezentacji Polski
Piotr Matusewicz
Reprezentacja Polski ma jeszcze teoretyczne szanse na awans na EURO 2024 bez konieczności gry w barażach. Do tego potrzebne jest jednak piątkowe zwycięstwo nad Czechami. O wyniki kadry mocno martwi się Zbigniew Boniek, który rozmawiał z "WP Sportowe Fakty".
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej nie kryje, że federacja odbierana jest głównie przez pryzmat meczów pierwszej reprezentacji. Wrzucił kamyczek do ogródka obecnych władz związku, choć jednocześnie podkreślał, iż największą odpowiedzialność za wyniki ponoszą piłkarze i sztab szkoleniowy.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Patrzę na ten mecz szerzej, w kontekście ostatnich miesięcy, ale też tego, co przed nami. I przyznam szczerze, że trochę się martwię. Chodzi o to, żeby nie został zaprzepaszczony dorobek, który wypracowaliśmy. Czy to się komuś podoba, czy nie, PZPN jest odbierany przez pryzmat wyników reprezentacji - powiedział Boniek.
- Jeśli nie pojedziemy na EURO, to trzeba będzie powiedzieć wprost: eliminacje zostałyby przegrane w sposób haniebny! I to nie jest tak, że nie pojedziemy na turniej i koniec. Nie, to zawsze ma szersze konsekwencje. Pod wieloma względami. Jak mówię, PZPN nie ma wpływu na to, co się dzieje przez 90 minut na boisku, ale na całą otoczkę wokół drużyny już tak. Jeśli się nie uda, to będę miał pretensje do piłkarzy i trenerów - podkreślił.
- Wydawało się, że mamy grupę jak najbardziej do przejścia, ale zaraz się może okazać, że spieprzyliśmy te eliminacje koncertowo. Trudno więc być zadowolonym w tym momencie. No, ale… poczekajmy. Czesi to solidny zespół, choć to nie jest wielka drużyna. Poza tym, grając z nami, będą mieli z tyłu głowy, że został im jeszcze jeden mecz. My zróbmy swoje, po prostu wygrajmy - dodał.
Boniek w rozmowie z "WP Sportowe Fakty" dziwił się jednej z decyzji Michała Probierza. Uważa, że selekcjoner niesłusznie pominął Arkadiusza Milika, który był mocno krytykowany po październikowych spotkaniach kadry.
- Lubię i szanuję Michała Probierza. To są jego wybory. Ale z drugiej strony mogę mieć własne zdanie. I szczerze powiem, że akurat braku powołania dla Milika nie rozumiem. Co się nagle zmieniło? Był w kadrze, grał, gra też w Juventusie. I nagle nie ma go w reprezentacji. Jak mówię, to decyzja Michała, ma do niej prawo, ale jestem trochę zdziwiony - ocenił.
Redakcja meczyki.pl
Maciej Pietrasik17 Nov 2023 · 13:54
Źródło: WP Sportowe Fakty

Przeczytaj również