Służby obawiają się o życie Daniego Alvesa. Trudny czas Brazylijczyka w areszcie
Dani Alves zmaga się z poważnymi problemami psychicznymi. Służba więzienna zastosowała wobec Brazylijczyka protokół antysamobójczy.
Pod koniec 2022 roku Dani Alves miał dopuścić się gwałtu na 23-letniej kobiecie w katalońskim klubie Sutton. W konsekwencji Brazylijczyk trafił do aresztu.
W ubiegłym tygodniu ruszyło postępowanie sądowe przeciwko 40-latkowi. Piłkarzowi grozi od dziewięciu do nawet piętnastu lat więzienia, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Alves w dalszym ciągu przebywa w areszcie, a jego stan psychiczny znacząco się pogorszył. Jak podała hiszpańska stacja Telecinco, służby więzienne były zobligowane do wprowadzenia protokołu antysamobójczego.
- Podjęto ekstremalne środki. W wyniku procesu popadł w depresję. Wydawał się przygnębiony, zdewastowany. Wychowawcy i urzędnicy wydawali się go wspierać. W obawie, że się skaleczy, spróbuje zrobić coś szalonego lub brutalnego zastosowali protokół. Został wdrożony następnego dnia po rozprawie - mówił osadzony, który współdzielił celę z Alvesem.
Zastosowany protokół opiera się na stałym nadzorze nad Brazylijczykiem. Strażnicy będą pilnowali, aby Alves nie miał dostępu do niebezpiecznych przedmiotów. Ponadto możliwość poruszania się 40-latka zostanie ograniczona.
Współwięzień, który zabrał głos w sprawie stanu psychicznego defensora, zdradził, że ten opracował plan ucieczki. Alves, w przypadku otrzymania przepustki, ma ponoć wyjechać do Brazylii, gdzie chce ukrywać się przed hiszpańskim organem.