Słaba forma zespołu Grosickiego. Hull City jest zaledwie trzy punkty od strefy spadkowej do League One

Klub Kamila Grosickiego osiąga coraz gorsze wyniki. Jeszcze trochę i znajdzie się w strefie spadkowej.
Plan Hull City na ten sezon był prosty. Sprzedać część zawodników, część zatrzymać, przetrwać rok w Championship i od sierpnia 2018 r. znów grać w Premier League. Tymczasem podopieczni Leonida Słuckiego spisują się bardzo słabo.
Po dziesięciu kolejkach "Tygrysy" zajmują siedemnaste miejsce w tabeli i mają zaledwie trzy punkty przewagi nad otwierającym strefę spadkową Sunderlandem. Ostatnie pięć meczów to jedno wielkie pasmo niepowodzeń. Grosicki i spółka przegrali trzy mecze, zremisowali dwa. W ciągu tych pięciu spotkań strzelili zaledwie cztery gole, a wpuścili aż jedenaście. Na piętnaście możliwych punktów zdobyli dwa. Grając w ten sposób, ekipie Słuckiego będzie ciężko się utrzymać nawet w Championship.
Ostatnie zwycięstwo Hull odniosło ponad miesiąc temu - to zwycięstwo nad Boltonem 4:0. Poprzednie miało miejsce 12 sierpnia - z Burton 4:1. Oba te mecze "Tygrysy" rozegrały na własnym stadionie. Właśnie na numerze dwa zatrzymała się ilość zwycięstw ekipy Grosickiego w tym sezonie.
Wczoraj Hull zaliczyło kolejną porażkę. "Tygrysy" przegrały u siebie z Preston 1:2. Szansę na polepszenie bilansu podopieczni Słuckiego będą mieć już w sobotę o 16:00. Podejmą u siebie przedostatnie w tabeli Birmingham.