Sędzia skrzywdził Barcelonę? Nawet piłkarz Girony ma wątpliwości. "To pierwsza czerwona kartka, po której przepraszał faulowany"

Barcelona straciła pierwsze punkty w tym sezonie Primera Division. Po jej remisie z Gironą mówi się jednak głównie o decyzji sędziego Jesusa Gila Manzano, który w pierwszej połowie wyrzucił z boiska Clementa Lengleta. Wątpliwości w sprawie czerwonej kartki dla obrońcy Barcelony miał nawet Pere Pons, czyli piłkarz, który się z nim starł.
Do zdarzenia doszło w pierwszej połowie przy stanie 1:0 dla Barcelony. Sędzia Gil Manzano pierwotnie podyktował rzut wolny dla mistrzów Hiszpanii, ale po wideoweryfikacji zmienił decyzję i wyrzucił Lengleta z boiska.
Już w przerwie meczu swoje niezadowolenie wyrażał Gerard Pique. Kamery telewizyjne nagrały jego krótki dialog z arbitrem.
- Przecież to była oczywista akcja. Naprawdę uważa, że zrobił to celowo? Że faulują go, a on... - mówił obrońca Barcelony.
- Posłuchaj - przerwał mu sędzia - Na koniec wystawił łokieć. Wiedział, co robi. Nie było tak, że jego łokieć był w takiej pozycji. On go wyciągnął - tłumaczył Gil Manzano.
- Naprawdę... Historia mówi sama za siebie - uciął Pique. W ten sposób nawiązał do kontrowersyjnych decyzji Gila Manzano w poprzednich meczach Barcelony.
Wątpliwości w sprawie zasadności czerwonej kartki miał nawet... faulowany.
- Poczułem łokieć, ale kiedy wstałem, przeprosiłem Lengleta i podałem mu rękę. Myślałem, że to ja faulowałem. Ani ja, ani on nie jesteśmy winni. Zadecydował VAR. Ja jednak nie zauważyłem kontaktu z łokciem - komentował Pons.
Na konferencji prasowej do wypowiedzi gracza Girony nawiązał Ernesto Valverde.
- To pierwsza czerwona kartka, po której przepraszał zawodnik faulowany. To nie zasługiwało na wykluczenie. Lenglet nie był agresywny, faulował go przeciwnik - uważa trener Barcelony.
Swojemu szkoleniowcowi wtórowali piłkarze.
- Takie sytuacje nie mogą mieć miejsca, bo wpływają na wynik. VAR powinien pomagać, a nie szkodzić - stwierdził Arturo Vidal.
- Był kontakt, ale Lenglet wykonał naturalny ruch. Nie było intencji, nawet nie patrzył na Ponsa. VAR musi być używany właściwie, według tych samych kryteriów dla każdej drużyny - podsumował Sergio Busquets.