Santos zawiesił kontrakt Robinho. Klub ugiął się pod presją sponsorów

Robinho jednak nie zagra w Santosie. Jego kontrakt z tym klubem został zawieszony za porozumieniem stron.
36-latek niedawno podpisał pięciomiesięczną umowę z Santosem. Na jej mocy miał zarabiać bardzo skromnie - tylko 271 dolarów miesięcznie.
Ostatecznie kontrakt nie wejdzie jednak w życie. Santos ugiął się pod presją sponsorów. Część z nich zagroziła zerwaniem współpracy z klubem, jeden z nich już to zrobił. Decyzję wytłumaczył "szacunkiem dla swoich klientek".
O co chodzi? O przeszłość Robinho. Piłkarz został skazany przez włoski sąd za udział w zbiorowym gwałcie.
- Jeśli w jakikolwiek sposób mógłbym zaszkodzić klubowi, to lepiej abym w tym momencie skoncentrował się tylko na swoich osobistych sprawach. Chciałbym udowodnić niewinność - powiedział Brazylijczyk.
Wyrok nałożony na Robinho nie jest prawomocny. Sprawa ma zostać ponownie rozpatrzona w grudniu.
Robinho ostatnio grał w tureckim Basaksehirze. Wcześniej występował m.in. w Milanie, Manchesterze City i Realu Madryt.