Rozłam we władzach FC Barcelony? Dyrektor klubu odchodzi ze stanowiska, inni mogą pójść w jego ślady

Ferran Reverter, który pełnił dotąd rolę dyrektora generalnego FC Barcelony, zdecydował się na rezygnację ze stanowiska. W oficjalnym komunikacie podano, że zrobił to z powodów osobistych i rodzinnych, ale hiszpańskie media informują o różnicach między działaczem oraz prezesem klubu, Joanem Laportą.
W najbliższych dniach, a może nawet godzinach, "Barca" powinna potwierdzić umowę sponsorską ze Spotify. Na jej mocy w ciągu trzech sezonów do klubu ze stolicy Katalonii trafić ma 280 milionów euro. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Okazuje się, że wśród władz FC Barcelony nie było zgodności nt. całego kontraktu. Tak przynajmniej twierdzą tamtejsze media, komentując informację o rezygnacji Ferrana Revertera ze stanowiska dyrektora generalnego.
We wtorkowe przedpołudnie "Blaugrana" wydawała oficjalny komunikat w tej ostatniej sprawie. Poinformowano, że działacz zrezygnował z powodów osobistych i rodzinnych.
Reverter ma pozostać na stanowisku do czasu nominacji nowego dyrektora generalnego. Według hiszpańskich mediów komunikat "Barcy" nie jest jednak do końca prawdziwy.
Powodem rezygnacji działacza ma być rozbieżna wizja klubu, jeśli chodzi o niego oraz Joana Laportę. Chodzi między innymi o umowę ze Spotify - Reverter miał uważać, że lepiej sprzedać prawa do nazwy stadionu osobno - ale nie tylko. Tarcia między tą dwójką trwały podobno od dawna.
Co więcej, według katalońskiej stacji "TV3" wszystko może skończyć się rezygnacją kolejnych działaczy. Niewykluczone, że Laporta będzie musiał budować większość klubowych struktur od początku.