Rosjanie zaniepokojeni przed meczem z Polską. Większość z nich nie wierzy w reprezentację

Reprezentacja Polski zmierzy się z reprezentacją Rosji 24 marca w półfinale baraży do mistrzostw świata w Katarze. Jak przekazuje "Sport-Expriess", większość naszych wschodnich sąsiadów nie wierzy w wygraną swojego zespołu.
Marcowe spotkanie Polski z Rosją będzie pierwszym testem dla Czesława Michniewicza. Mimo tego, że nowy selekcjoner nie ma zbyt wiele czasu na przygotowania, kibice naszego rywala nie są pełni optymizmu.
W sondażu przygotowanym przez "Sport-Expriess" okazało się, że 50,9% głosujących nie wierzy w wygraną z biało-czerwonymi. Nieco ponad 30% uważa, że Rosja pokona nie tylko reprezentację Polski, ale też upora się z przeciwnikiem w wielkim finale baraży. W badaniach wzięło udział 45 tysięcy osób.
To budujące wyniki dla Czesława Michniewicza, który na łamach "Sport-Expriess" był chwalony przez Stanisława Czerczesowa. Były szkoleniowiec Legii został zapytany o swoją ocenę nowego selekcjonera Polski.
- Dobrze znam Czesława. Pogratulowałem mu objęcia kadry. Polska federacja chciała postawić na trenera ze swojego kraju. Nie mają czasu na budowanie czegoś od nowa, a Michniewicz wie wszystko, co się dzieje wokół drużyny, zna piłkarzy i mówi tym samym językiem co oni. Uważam, że Polacy podjęli właściwą decyzję, wybierając go - stwierdził Czerczesow.
58-latek wypowiedział się również o największym zagrożeniu ze strony naszej reprezentacji. Wybór był oczywisty.
- Oczywiście, że Lewandowski. Drużyna z Robertem i bez niego to dwie zupełnie różne rzeczy. Każdy zespół zależy od swoich liderów. Polska nie jest wyjątkiem i Rosja też nie. W każdym klubie ci, którzy są w najlepszej formie i mają największą siłę przebicia, tworzą atmosferę zespołu. Taką osobą jest Lewandowski. Jeśli jest na boisku, to niewątpliwie jest to duży atut zespołu - ocenił Czerczesow.
Reprezentacja Polski pod wodzą Czesława Michniewicza zmierzy się z Rosją 24 marca na stadionie Dinama Moskwa. Jeśli wygra, pięć dni później zagra w Chorzowie ze zwycięzcą pary Szwecja - Czechy. Stawką będzie awans na katarski mundial.