Ronaldo: Nikt w nas nie wierzył, ale zasłużyliśmy. Eder: Cristiano powiedział mi, że strzelę

Portugalia pokonała po dogrywce Francję i została Mistrzem Europy. Jednak już w pierwszej połowie z boiska musiał zejść jej największy gwiazdor, Cristiano Ronaldo.
Portugalczyk opowiadał zaraz po meczu o tym, ile znaczy dla niego sukces osiągnięty z kadrą. Jego ekipa nie była uznawana za faworytów, ale w decydującym momencie Ederowi udało się zaskoczyć Llorisa i podopieczni Fernando Santosa zdobyli trofeum.
Ronaldo stwierdził, że jest to zwycięstwo, jakie jego drużynie się po prostu należało.
- Portugalia na to zasłużyła. Po tylu latach poświęceń - powiedział.
- Nikt w nas nie wierzył - dodał skrzydłowy Realu.
- Wygrałem już wszystko, co się da, występując w klubie. Czegoś mi jednak brakowało w grze dla reprezentacji - przyznał.
CR7 zdradził też, że przewidział, kto rozstrzygnie losy tego starcia.
- Jestem w futbolu od bardzo, bardzo dawna. Mam mnóstwo przeczuć. I czułem, że to właśnie on strzeli decydującą bramkę - zakończył Ronaldo.
Sam Eder potwierdził te słowa po spotkaniu: - Cristiano dał mi siłę i pozytywną energię. Powiedział, że strzelę zwycięskiego gola - ujawnił po finale.