Ronald Araujo wziął na klatę swój wielki błąd. Piłkarz FC Barcelony podał przyczynę nieporadnego zachowania

FC Barcelona zremisowała na własnym boisku z Eibarem 1:1. Antybohaterem tego spotkania był Ronald Araujo. - Popełniłem błąd, który był wynikiem braku koncentracji - przyznał.
"Duma Katalonii" znów zawiodła. W dużej mierze przyczynił się do tego Ronald Araujo. Defensor w 57. minucie popełnił koszmarny błąd. W dziecinny sposób dał sobie odebrać piłkę na własnej połowie. Kike skorzystał z prezentu, popędził na bramkę i pokonał Ter Stegena.
Araujo po ostatnim gwizdku pojawił się przed telewizyjnymi kamerami, by odpowiedzieć na pytania. Piłkarz wziął na siebie odpowiedzialność za straconą bramkę.
- Wielka szkoda, ponieważ chcieliśmy zdobyć trzy punkty i gonić czołówkę. Przy golu dla Eibaru popełniłem błąd, który był wynikiem braku koncentracji. Nie widziałem, że napastnik był tak blisko - przyznał.
- Musimy dalej pracować, analizować spotkania. Jesteśmy dobrą drużyną, będziemy walczyć o ligę. Trzeba poprawić koncentrację i nie popełniać błędów. Biorę za to odpowiedzialność - zaznaczył.
- Czasem strzelanie goli nie przychodzi nam łatwo. W niektórych meczach powinniśmy szybko zamknąć wynik. W defensywie graliśmy dziś dobrze, ale przytrafił się błąd. Będziemy dalej pracować, ponieważ jesteśmy Barceloną. Do końca sezonu zostało wiele spotkań i będziemy walczyć o zwycięstwo w lidze - dodał.
Pojedynek z Eibarem był ostatnim meczem FC Barcelony w 2020 roku. 21-latek krótko podsumował minione miesiące.
- To był dla mnie dobry rok pod względem piłkarskim, na przekór temu co dzieje się na świecie. Chcę grać dalej w pierwszym zespole, pracuję ciężko, żeby tu być. Oby ten nowy rok był lepszy dla wszystkich. Jako Barcelona będziemy walczyć o zwycięstwa - zakończył.