Roman Abramowicz nie ma dość. Rosjanin chce przejąć nowy klub

Roman Abramowicz nie zamierza w zupełności wycofać się ze świata futbolu. Jak podaje "Fanatik", rosyjski oligarcha jest zainteresowany przejęciem tureckiego Goztepe.
Sankcje nałożone na Romana Abramowicza przez rząd Wielkiej Brytanii sprawiły, że wieloletni przyjaciel Władimira Putina musiał sprzedać Chelsea, której był wieloletnim właścicielem. Biznesmen nie zamierza jednak wycofywać się ze świata piłki.
Chociaż aktywa oligarchy zostały zamrożone, to Rosjanin już węszy okazję i zamierza skoncentrować swoje siły na nowym klubie. Abramowicz nie ma szans na przejęcie zespołu w Anglii, wobec tego rozważa turecki kierunek.
Lokalny "Fanatik" podaje, iż 55-latek bada możliwość przejęcia Goztepe. Wpływ na taką decyzję ma skomplikowana sytuacja prawna, z którą musi zmagać się społeczność tureckiego klubu.
Dotychczasowy prezes, Mehmet Sepil, zrezygnował bowiem ze swojej funkcji. Ma on również zamiar sprzedać swoją drużynę, a pierwsze rozmowy już miały miejsce. Dość niespodziewanie włączył się w nie Roman Abramowicz.
Rosjanin korzysta przy tym z pomocy anonimowego tureckiego biznesmena. To właśnie poprzez niego miał wyrazić zainteresowanie nabyciem Goztepe. "Fanatik" utrzymuje, że na dniach dojdzie do oficjalnego spotkania obecnych właścicieli z oligarchą.
Goztepe SK to dziesiąta siła poprzedniego sezonu Süper Lig. W bieżącej kampanii zespół zajmuje obecnie osiemnastą pozycję w tabeli ligowej. Jednym z piłkarzy tureckiego klubu jest Franco Di Santo, z którym Roman Abramowicz przed laty spotkał się w Chelsea.