Robinho winny gwałtu. Słynny Brazylijczyk został skazany na więzienie

Robinho został skazany na dziewięć lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd apelacyjny podtrzymał wyrok, który zapadł w pierwszej instacji.
Brazylijczyka ukarano za udział w zbiorowym gwałcie. Doszło do niego w styczniu 2013 roku w jednym z klubów nocnych w Mediolanie. Robinho był wówczas zawodnikiem Milanu.
Przedstawiciele prokuratury są zadowoleni z orzeczenia sądu. Ich zdaniem śledztwo zostało przeprowadzone bardzo dobrze. Inaczej sprawę widzą adwokaci brazylijskiego piłkarza. Według nich nie ma żadnych dowodów, że doszło do gwałtu.
Wiadomo już, że sprawa będzie miała ciąg dalszy. Pełnomocnicy zawodnia zapowiedzieli skierowanie sprawy do włoskiego Sądu Kasacyjnego.
Robinho w najbliższym czasie nie trafi jednak do więzienia. 36-latek przebywa w Brazylii, a ta nie ma umowy ekstradycyjnej z Włochami.
Nie zapowiada się też na to, by piłkarz wrócił do gry. Robinho w październiku podpisał kontrakt z Santosem, ale niedługo później umowa została zawieszona. Przesądziła o tym presja sponsorów, którzy zagrozili zerwaniem współpracy z klubem. Jeden z nich nawet to zrobił - wytłumaczył się "szacunkiem dla swoich klientek".
Robinho już wcześniej miał problemy z prawem. W 2009 roku został aresztowany pod zarzutem napaści seksualnej, ale wówczas nie udowodniono mu winy.
Ostatnim klubem, w barwach którego Robinho pojawił się na boisku, był Basaksehir. W przeszłości grał m.in. w Realu Madryt czy Manchesterze City.