"Robił to przez dwie godziny". Piłkarz Tottenhamu zdradził, jak potraktował go Conte. Wybuch złości Włocha
Richarlison opowiedział o swojej trudnej współpracy z Antonio Conte. Włoch zastosował wobec niego niezwykły "środek wychowawczy".
Reprezentant Brazylii trafił do Tottenhamu latem ubiegłego roku. Klub wydał na niego aż 58 mln euro.
Premierowy sezon Richarlisona w barwach "Kogutów" nie był zbyt udany. Piłkarz we wszystkich rozgrywkach strzelił tylko trzy gole. W dodatku naraził się Conte, którego otwarcie skrytykował. Miał pretensje, że Włoch za rzadko na niego stawia.
- Oczywiście, że wtedy zrobiłem z siebie głupka, gdy to powiedziałem. To było jednak po odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Potem przeprosiłem Conte. Powiedziałem mu nawet, że jeśli chce mnie ukarać, to może to zrobić - stwierdził Richarlison.
Napastnik naraził się na gniew swojego szkoleniowca. Ten zareagował bardzo ostro. Zrugał go przy całej drużynie.
- Conte musi pokazywać swoją stanowczość wobec grupy. Powiedzieć, że ciągle jest, że ciągle rządzi. To jego sposób postępowania ludźmi. Przez prawie dwie godziny krzyczał na mnie wszystkich - zdradził piłkarz.
Brazylijczyk nie chowa jednak urazy do byłego szkoleniowca. Gdy Conte został zwolniony, wysłał do niego wiadomość.
- Przeprosiłem, bo to on chciał mojego transferu. Nie pomogłem mu tak, jak się spodziewać. Mogłem przynajmniej przeprosić za to, co się stało - podsumował Richarlison.