Rio Ferdinand wskazał najsłabszy punkt Manchesteru United. Domaga się lepszego piłkarza na tej pozycji

Manchester United zaszalał na rynku transferowym, ale zdaniem Rio Ferdinanda nie wzmocnił wszystkich pozycji, które powinien. Anglik uważa, że na Old Trafford powinien trafić defensywny pomocnik.
"Czerwone Diabły" w letnim oknie transferowym pozyskały Jadona Sancho, Raphaela Varane'a i Cristiano Ronaldo. Środek pola pozostał bez zmian.
Ferdinand uważa, że to błąd. Jego zdaniem Fred, na którego często stawia Ole Gunnar Solskjaer, nie prezentuje odpowiedniego poziomu.
- Nie sądzę, żeby to był wystarczająco dobry piłkarz. Gubi pozycję, prowokuje problemy, czasami wylatuje z boiska - wylicza Ferdinand.
- Dla mnie na tej pozycji trzeba kogoś, kto nie tylko dobrze gra z piłką, ale też bez niej. Musi umieć ustawić się w taki sposób, by zażegnać niebezpieczeństwo zanim tak naprawdę nadejdzie. Michael Carrick, Sergio Busquets, Fernandinho - to dobre przykłady. Nie trzeba biegać 100 km/h, ale trzeba umieć powstrzymać piłkę przed dostaniem się do niebezpiecznej strefy - dodał były stoper Manchesteru United.
Freda w przeszłości ostro krytykował też Roy Keane. Ferdinand potrafi jednak dostrzec u Brazylijczyka wartościowe cechy.
- Jego fizyczne atrybuty są naprawdę dobre, ale zawodzi taktycznie. Myślę, że Manchester United potrzebuje kogoś, kto lepiej czyta grę, kto jest bardziej wyrachowany, kto podejmuje lepsze decyzje - uważa Ferdinand.